O autorze
Rocznik 76. Z wykształcenia dziennikarz. Z zamiłowania, od ponad 10 już lat, bloger. Fan muzyki i literatury. Czyta ok. 100 książek rocznie. Znaki szczególne: nie czyta e-booków, nie podkreśla, nie odkłada książek grzbietem do góry, używa zakładek. Prawdopodobnie bibliofil-fetyszysta. Na pewno fanatyk opowiadań. Zawodowo redaktor naczelny w jednym z czasopism logistycznych. Prywatnie ojciec parki urwisów. Mieszka w Warszawie.

Literacki second hand cz. 22

Dobre, tanie książki. Czyli co? Gdzie? I za ile?


Kwota wydana: 35,50 zł

Miejsca zakupu: niezawodny Skład Tanich Książek "Dedalus" przy ul. Chmielnej

Rozstrzał: od 8 do 10 zł

Łupy:



Oglądałem kiedyś czeski film „Żelary”, który bardzo mi się podobał, więc bez wahania kupiłem „Hanulkę Jozy”, opowiadanie, na którego podstawie został ten film nakręcony oraz cały tom opowiadań, który z kolei dał mu tytuł – obie książki autorstwa czeskiej pisarki Kvety Legatovej. Ponoć bardzo, bardzo dobra realistyczna proza.

Paula Bowlesa mam już w swych zbiorach „Pod osłoną nieba” (Bernardo Bertolucci zrobił świetny film na podstawie tej książki, z Johnem Malkovichem w roli głównej) i zbiór jego opowiadań „Przyjaciel świata”, no to czemu miałbym nie kupić „No więc dobrze”? Choćby to była nawet średnia powieść, jak mi się gdzieś obiło o oczy i uszy.

Gwatemalczyka Rodrigo Reya Rosę polecał sam Roberto Bolano, co jest, przynajmniej dla mnie, jakąś dodatkową zachętą do zapoznania się z ów pisarza twórczością. Poza tym cieniutka „Severina” to rzecz o książkach, miłości z wątkiem kryminalną w tle, więc czemu by nie spróbować?


Tyle.

Aktualnie czytam:

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...