
... czyli propozycje nieoczywiste, niekoniecznie nowe, nieco alternatywne, na wskroś subiektywne
REKLAMA
Tradycyjnie już, jak co roku o tej porze, dziesięć pozycji na książkowe prezenty.
Tym razem nie tylko nowości i zero tzw. empikowych hitów - za to wszystko dobre i z przeznaczeniem dla:
LUBIĄCYCH OPOWIEŚCI Z PIEPRZYKIEM
Terry Southern, Mason Hoffenberg – „Candy”
Erotyczna i komiczna kontrkultura.
FANÓW PORYWAJĄCYCH CEGIEŁ
Lars Saabye Christensen – „Półbrat”
Rzecz kultowa, nie tylko w Norwegii.
AMATORÓW MAŁYCH-WIELKICH POWIEŚCI
John Williams – „Profesor Stoner”
Jedna z najlepszych książek jakie czytałem w tym roku.
KONESERÓW WYBORNYCH STYLISTÓW
John Banville – „Nieskończoności”
Bo to pięknie napisane jest.
SPRAGNIONYCH INTELEKTUALNYCH DOZNAŃ
Italo Calvino – „Niewidzialne miasta”
Trzeba znać. I już.
MIŁOŚNIKÓW BAŁKAŃSKICH ZAPĘTLEŃ
Miljenko Jergović – „Wołga, wołga”
Jergović to jeden z najlepszych współczesnych pisarzy europejskich.
CIEKAWYCH WĘGIERSKIEGO REALIZMU MAGICZNEGO
Adam Bodor – „Ptaki Wierchowiny”
Niezwykły, bajkowo-smutny klimat.
WIELBICIELI TRUDNYCH HISTORII MIŁOSNYCH
Serhij Żadan – „Mezopotamia”
Kapitalny zbiór opowiadań.
SMAKOSZY LITERATURY
Bogusław Deptuła – „Literatura od kuchni”
Pyszne!
ROZMIŁOWANYCH W POZYCJACH REPORTAŻOWO-PODRÓŻNICZYCH
Suketu Mehta – „Bombaj. Maximum city”
Absolutny top książek o Indiach.
