O autorze
Rocznik 76. Z wykształcenia dziennikarz. Z zamiłowania, od ponad 10 już lat, bloger. Fan muzyki i literatury. Czyta ok. 100 książek rocznie. Znaki szczególne: nie czyta e-booków, nie podkreśla, nie odkłada książek grzbietem do góry, używa zakładek. Prawdopodobnie bibliofil-fetyszysta. Na pewno fanatyk opowiadań. Zawodowo redaktor naczelny w jednym z czasopism logistycznych. Prywatnie ojciec parki urwisów. Mieszka w Warszawie.

3 x opowiadania

... czyli nasi też potrafią!



Trzy niewielkie zbiory opowiadań dotyczące z grubsza tego samego – szarej rzeczywistości i prostego – czasem może tylko nieco nadzwyczajnego - życia zwykłych ludzi. Przedstawicieli klasy średniej i ludzi z marginesu. Tych w średnim wieku oraz młodych chłopaczków ze wsi i blokowisk. Tych, którym transformacja przyniosła konfitury, ale i tych, którym wyłącznie biedę. Poza tym jeszcze tych wszelkiej maści szaraków-przeciętniaków. Zamieszkujących stolicę („Magiczne światło miasta”), małomiasteczkowe, mazurskie Korsze („Gigusie”) czy też anonimowe miasta i miasteczka („Doktor Bianko”).


To co łączy te książki to przede wszystkim godny pozazdroszczenia zmysł obserwacji wszystkich trzech autorów. To ewidentnie panowie, którzy widzą, słyszą i czują więcej. Są wrażliwi na detale. Ale imponuje także ich wiarygodność w przedstawianiu czytelnikowi tych zwartych, interesujących migawek z codzienności. Zapewne większość z tych tekstów została wymyślona, jednak wszystkie mogłyby się spokojnie wydarzyć w realnym świecie. Co je wyróżnia?


Wojciech Chmielewski – Magiczne światło miasta



Wydawnictwo Arcana, 202 str.

Pierwsze zdanie: Na placu Trzech Krzyży zapada zmrok.

U uznanego prozaika, Wojciecha Chmielewskiego, jednym z ważnych bohaterów zbioru „Magiczne światło miasta” jest Warszawa. Dużo tu bowiem spacerów i nieustannego krążenia po udanie sportretowanej stolicy. Znajdziemy także częste, nostalgiczne odniesienia do lat 80. i do okresu transformacji, który najwyraźniej wciąż bardzo bliski jest autorowi. Teksty te będą pewnie też kojarzyć się niektórym z prozą Marka Nowakowskiego – myślę, że nie tylko ze względu na tytułowe opowiadanie, które jest czułym wspomnieniem i hołdem dla tegoż twórcy (obaj literaci dobrze się znali i przyjaźnili). Ale jeśli nawet, to powinny jedynie na płaszczyźnie pewnych podobieństw czy nawiązań, a nie typowego ściągania. Chmielewski ma bowiem swój styl. I naprawdę ciekawe pomysły fabularne jak choćby w opowiadaniach „Psie żarcie” czy „Korytarz”.


Jakub Michalczenia – Gigusie



Korporacja Ha!art, 253 str.

Pierwsze zdanie: Para przedziałowych wagonów drugiej klasy typu 111A ciągana przez dieslowską lokomotywę SU46 – taki skład kursował od niedawna jako ranny pociąg osobowy z Ełku do Olsztyna przez Korsze, i z powrotem po południu.

Podobnie jak u Chmielewskiego Warszawa, tak u Jakuba Michalczeni ważnym „bohaterem” są małe Korsze lat 90. A więc po transformacji. W tym wypadku akurat nieudanej. Kiedyś ważny dla regionu węzeł kolejowy, teraz idealny przedstawiciel Polski B, a może nawet C - nie ma tam nawet Biedronki. To miasteczko przedstawione jest tu trochę niczym wyrzucona za nawias, zapomniana kraina spowita oparami absurdu. Mocno chłopackie, a więc dosadno-wulgarne, ale także bardzo zabawne, banalne historyjki, zapełniają przecież takie postaci jak: Mrek Morok, Piżdżysyn, Czołodup, Jasny Syn Kacab czy Pełne Gacie. Tytułowi „Gigusie” mają więc wciąż jakieś przygody. Od kradzież jabłek, poprzez dokazywanie w szkole, komisyjne granie na konsoli i bójki, po częste wizyty na komisariacie policji. Może i brzmi banalnie, ale działa. Dlaczego? Przysłowiową robotę robi tu przede wszystkim brawurowy język. Istna petarda! Choćby tylko dla niego warto tę książkę przeczytać.

Maciek Bielawski – Doktor Bianko i inne opowiadania



Wydawnictwo Książkowe Klimaty, str. 171

Pierwsze zdanie: Jest tak: stoisz w sklepie przy kasie, wyciągasz z koszyka trzy piwa, ustawiasz je równo na taśmie, a przed tobą matka z dzieckiem i ojciec tego dziecka.

Nie odkryję Ameryki jeśli napiszę, że opowiadania Maćka Bielawskiego kojarzyć się mogą z short stories Raymonda Carvera. Ale znowu - jak i Chmielewski nie ściąga z Nowakowskiego, tak i ten autor nie kopiuje stylu uznanego pisarza z Ameryki. Są tylko pewne podobieństwa – dobrze oddawana samotność, obojętność otaczającego świata, bolesność i gorzkość egzystencji czy też specyficzne, chłodne relacje międzyludzkie. Bohaterowie tych opowiadań mogą sobie więc często nucić „znowu w życiu mi nie wyszło”. Bywają bowiem nieszczęśliwi i przegrani. Tak, to nie jest wesoła książka. Czasami, jak w opowiadaniu „Małe psy szczekają najgłośniej” potrafi nawet zmrozić krew w żyłach. Ale jest też pozycją najbardziej „życiową” ze wszystkich tu opisanych. Jest po trochu i o Tobie, o mnie, i jeszcze o kimś innym kto to przeczyta też. Poza tym jest świetnie „wymyślona” i napisana – krótkie, celne zdania, dobry ich rytm, wartkość. No i te zaskakujące puenty. Z całej trójki prezentuje też najrówniejszy poziom tekstów. Tu po prostu nie ma słabszych opowiadań.

Zatem jak już przestaniecie się jarać short stories zza oceanu sięgnijcie koniecznie po naszych rodzimych twórców. W Polsce też potrafią pisać dobre, a miejscami nawet bardzo dobre opowiadania.


Obecnie czytam:

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0To na niego "przypadkiem" miało zagłosować 27 tys. osób. Oto największa afera w wyborach do Senatu
OPINIA 0 0Hej wy, w PiS i TVP! Jesteście ostatnimi, którzy mogą się oburzać na plotki o synu Szydło
0 0Podstawowy argument antyszczepionkowców obalony! Prawnik wyjaśnia najprościej, jak się da
0 0Wypijają 18 l mleka na śniadanie. Liczba porodów 44-latki zadziwia, a wkrótce kolejny

DZIEJE SIĘ

0 0"Gwarantuję, że idę do Sejmu". To on miał oddać mandat Piotrowiczowi
0 0Piotrowicz jednak nie trafi do Sejmu! PiS ucina spekulacje

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Netflix grozi palcem – ta zapowiedź może oznaczać zmianę zasad na jakich korzystasz z serwisu
DADHERO.PL 0 0"Nie jestem Tonym Hawkiem..." Adam Malita, pionier deskorolki w Polsce, o sporcie i ojcostwie
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
WYWIAD 0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Opowiada, dlaczego w "Na Wspólnej" nie ma niskorosłych