Dobre, tanie książki. Czyli co? Gdzie? I za ile?

REKLAMA
Kwota wydana: 21,98 zł
Miejsca zakupu: stołeczny Traffic Club i Tania Książka „Dedalus” ul. Chmielna 20
Rozstrzał: od 2,99 do 7 zł
Łupy:
logo
Luca Doninelli „Wracaliśmy znad morza” – kupione w ciemno na podstawie okładkowej zapowiedzi z haczykiem w postaci informacji, że książka została nagrodzona tzw. włoskim Noblem – fabuła dotyczyć ma lat 70-tych we Włoszech, lewackich organizacji terrorystycznych i skomplikowanych relacji matka-córka.
Gajto Gazdanow „Wieczór u Claire/Widmo Aleksandra Wolfa” – gdzieś, kiedyś czytałem, że to ciekawy, ekscentryczny acz zapomniany, emigracyjny pisarz rosyjski (z pochodzenia Osetyjczyk). Dwie krótkie powieści – pierwsza dotyczy romansu z młodą Francuzką w czasach przedrewolucyjnej Rosji, a bohater drugiej to rosyjski emigrant w Paryżu, którego męczą wspomnienia wojny domowej.
Sylwia Siedlecka „Szczeniaki” – kupiłem, bo to zbiór opowiadań, a poza tym w kilku miejscach czytałem pochwały, że to bardzo dobry i interesujący debiut. Podobno chłodny minimalizm stylu i niełatwa tematyka.
Daniel Katz „Gdy dziadek do Finlandii na nartach szedł” – kupiłem z trzech prostych powodów: bo ciekawy tytuł, bo autor jest Finem (a ja wciąż mam w pamięci kapitalnego, mało znanego Arto Passilinnę – może Katz to będzie podobny rodzynek?), bo genialne pierwsze zdanie - "Mój dziadek Benno miał sto pięćdziesiąt centymetrów wzrostu i szeroką głowę, kiedy wybuchła wojna rosyjsko-japońska, ze wszystkich wojen bodaj najgłupsza."
Tyle.