
Szukam Wielkanocy pod płaszczem Wielkanocnych symboli i nie znajduję. W postmodernistycznej, wyzbytej duchowej refleksji rzeczywistości to najważniejsze a zarazem najstarsze święto chrześcijańskie zdaje się funkcjonować jako kulturowa wydmuszka – kolorowa na zewnątrz, lecz pusta w środku.
REKLAMA
Produkowane w Chinach, marnej jakości ozdoby zalewają rynek niczym wirus. Lukrowe baranki, kurczaki czy zające wyglądają na mocno zniekształcone i chore, jednak sprzedają się znakomicie w gorączce przedświątecznych zakupów. Co więcej, dzięki niskiej cenie można je spokojnie wyrzucić, by w przyszłym roku zastąpić nowymi. Stosy jednorazowych figurek wylądują na śmietniku, ewentualnie zostaną poddane recyklingowi, więc summa sumarum zmartwychwstaną.
Tandetne dekoracje, lukier i plastik w sposób natarczywy przypominają o ważnym wydarzeniu w historii Kościoła, z drugiej strony trywializują świąteczną wymowę, odwracając uwagę od kwestii egzystencjalnych. W efekcie, skupiamy się na celebracji samego nadejścia wiosny, cudownego wskrzeszenia. Świadomość kruchości życia nie wpisuje się w powszechnie propagowany kult młodości i piękna, dlatego też symbole Wielkanocne oglądamy przez pryzmat szamponowego świata.
Królik, zapożyczony przez rzymskich chrześcijan z mitu o Ozyrysie, królu zmarłych, teraz jawi się jako rozkoszny futrzak. Jajko, noszone przez naszych przodków na groby oraz malowane wyłącznie na kolor czerwony, dziś występuje w roli gotowej do kupienia, pstrokatej ozdoby stołu. Baranek, zwierzę ofiarne, którego krwią sygnowano drzwi Izraelitów podczas nocy paschalnej, stał się słodką figurką z ciasta i czekolady.
Wreszcie, Grób Pański, miejsce kultu zmartwychwstałego Chrystusa, w Wielki Piątek zamienia się w kościołach w miejsce Najświętszego Sakramentu, nie pozbawione przaśnej oprawy.
Projekt GP003 jest odpowiedzią na kompozycje Grobu Pańskiego w kościelnych wnętrzach, wynika z potrzeby obcowania z prostą, syntetyczną formą nawiązującą do źródeł Wielkanocy, do grobowca wykutego w skale.
Beata Pofelska
Do zobaczenia w Wielki Czwartek 28.03.2013 Gdzie? w MiTo
