O autorze
Pracuje 660 metrów pod ziemią. Tutaj przede wszystkim o problemach polskiego górnictwa, o górnictwie i wszystkim co z nim związane. Prowadzę także blog mlody-gornik.pl, można mnie znaleźć na Twitterze czy Facebooku.

Polska na węglu stoi?

http://www.okd.cz/
Początki górnictwa w Polsce sięgają co najmniej połowy XVII wieku. Działała wówczas kopalnia odkrywkowa w Murckach, co potwierdzają dokumenty z 1657 roku. Wydobycie podziemne rozpoczęto niemalże sto lat później - dokładnie w 1755 roku. Co ciekawe kopalnia ta funkcjonuje do dzisiaj jako KWK Murcki-Staszic w Katowicach. Od samego początku węgiel był kluczowym surowcem dla Polski, obecnie zaspokaja blisko 60% zapotrzebowania energetycznego w naszym kraju. Mimo wszystko więcej węgla importujemy niż eksportujemy, czy w Polsce jest jeszcze miejsce na polski węgiel?


Polskie zasoby węgla kamiennego szacowane są jako jedne z największych na świecie. Potwierdzają to też statystyki na temat wydobycia - jeszcze w 1979 roku wydobywaliśmy blisko 180 mln ton tego surowca i znajdowaliśmy się w pierwszej piątce krajów z największym wydobyciem. Od tego czasu tendencja wydobycia jest spadkowa. Statystyki są nieubłagane - obecnie jesteśmy importerem tego surowca.


Surowiec nie odnawialny

W Polsce szacuje się, że mamy jeszcze około 3,9 mld ton węgla - mówimy o zasobach operacyjnych czyli takich, których wydobycie się opłaca. Obecnie wydobycie tego surowca sięga około 70 mln ton rocznie, przez co starczy nam go na kilkadziesiąt lat. Według teorii, a jak wiemy teorie nie zawsze mają wiele wspólnego z życiem. Ile dokładnie jest takich opłacalnych zasobów w naszym kraju, nikt dokładnie nie wie. Jak możemy przeczytać na wysokienapiecie.pl - dr inż. Jerzy Kicki z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk mówi że:


"Jest to duży mankament polskiego systemu klasyfikacji złóż. Z czystym sumieniem można powiedzieć, że zasoby operatywne są zasobami rzeczywiście operatywnymi w dwóch spółach giełdowych - Bogdance oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej. A największym problem jest w Kompanii Węglowej oraz Katowickim Holdingu Węglowym. Z obu tych spółek wyciągnięcie informacji o ekonomicznie opłacalnych zasobach węgla jest praktycznie nie możliwe."


Europa znowu stawia na węgiel?

Obecnie w Niemczech znajdują się cztery czynne kopalnie węgla kamiennego. Ich wydobycie nie jest w stanie zaspokoić zapotrzebowania na ten surowiec dlatego też Niemcy na potęgę importują węgiel zza granicy, w tym między innymi i z Polski. Dlatego też właśnie niemiecka firma chcę wybudować swoją kopalnie na Orzeszu i zacząć wydobywać pierwszy węgiel w Polsce już w 2017 roku. Podobnie sytuacja wygląda u naszych czeskich braci, tam także znajdują się cztery aktywne kopalnie (piąta jest w trakcie modernizacji). Różnica polega na tym, że Czesi mają już u nas swoją kopalnie i od kilku lat wydobywają z powodzeniem wydobywają u nas węgiel.

W przyszłości energetyczne znaczenie węgla jeszcze wzrośnie, wbrew niedawnemu zmniejszaniu roli tego surowca. Jego zasoby szacuje się na minimalnie 200 - 300 lat (ropy na 40 - 50 lat, uranu na 100 lat). Istnieją już dziś technologie, na podstawie których możemy przerobić węgiel na płynne bądź gazowe, ekologicznie oszczędne paliwa. A wszystko to wraz ze wszystkimi zaletami produktów ropopochodnych, zaś bez właściwych im wad, a w szczególności negatywnego wpływu na środowisko naturalne.

W którą stronę pójdzie Polska?

Nie da się ukryć, że obecnie sytuacja polskiego górnictwa jest ciężka. Mamy poważny problem ze sprzedażą tego surowca, a więcej go importujemy niż eksportujemy. Dodatkowo kilka milionów ton węgla leży na zwałach, gdzie traci swoją kaloryczność i staję się nie atrakcyjna dla kontrahentów. Wszystkie spółki górnicze znajdują się w nieciekawej sytuacji i już teraz prognozują, że pod koniec roku wszystkie znajdą się pod kreską.

Sytuacji nie ułatwia opinia społeczna, która zarzuca że przez nieudolne zarządzanie oraz sporo opieszałości każdy obywatel coraz więcej musi dopłacać do budżetu państwa na rzecz górników i ich przywilejów. Cała ta sytuacja przypomina jedną wielką sinusoidę - już kiedyś taka sytuacja miała miejsce. Wtedy jednak rząd przyjął najłatwiejsze rozwiązanie i postanowił zlikwidować nierentowne kopalnie. Tylko, że kopalnie są rentowne wtedy gdy są pieniądze na dalsze wydobycie - czy to w pokładach ciężej dostępnych czy na głębszych poziomach.

Póki co zarówno zarządy, związki zawodowe oraz rząd - pracują nad planem poprawy sytuacji w polskim górnictwie. Na efekty tych prac będziemy musieli jeszcze poczekać.