Radość spora, kamień z serca. Nowy Jork wpisał się na listę moich ulubionych miast na świecie:-)
REKLAMA
Może już teraz będzie z górki a przynajmniej po równym. W zawodach Diamentowej Ligii skoczyłam minimum PZLA uprawniające mnie do startu w moich czwartych Igrzyskach Olimpijskich. Cieszę się i dumna jestem z tego powodu bardzo i nie zamierzam tej radości ukrywać:-) :-) :-).
Zajęłam czwarte, dobre miejsce. Wiem, że do ideału i szczytu formy jeszcze droga daleka, ale już spokojna bez ciśnienia i presji czasu. Zamierzam dużo trenować i startować, czyli tak jak zwykle.
Zajęłam czwarte, dobre miejsce. Wiem, że do ideału i szczytu formy jeszcze droga daleka, ale już spokojna bez ciśnienia i presji czasu. Zamierzam dużo trenować i startować, czyli tak jak zwykle.
Jedyną niedogodnością związaną z moim pobytem w Nowym Jorku była nieobecność w Polsce podczas otwarcia Euro i meczu Polska – Grecja. Wydarzenia te obserwowałam na ekranie telewizora w hotelu. Muszę przyznać, że było to doświadczenie pełne uczuć osobliwych. Prawdopodobnie bliskich uczuciom obywateli USA oglądającym w Polsce finał Super Bowl. Niestety albo na szczęście, ze względu na zaplanowany trening, oglądałam tylko pierwszą połowę. Resztę w trybie sms przekazywał mi z kraju mój narzeczony. Bałam się strasznie o niego i jego serce gdyż znany mi jest jego sposób przeżywania emocji związanych z występami polskich sportowców. Jego rodzaj kibicowania to raczej sport ekstremalny. Na szczęście kolejny mecz we wtorek obejrzymy wspólnie. Mam nadzieję, że z naszych piłkarzy też już zejdzie ciśnienie i zagrają skoncentrowani, ale na luzie i z radością. Wszyscy sportowcy wiedzą, że taka swoboda jest niezbędna by dać z siebie to, co najlepsze. Jak mawia klasyk psychologii sportu
„ nie wygrywa się meczów próbując je wygrać na siłę”.
Ja będę kibicować z całego serca. Gramy w końcu w tej samej drużynie! Z Robertem Lewandowskim nawet w dwóch:-)
„ nie wygrywa się meczów próbując je wygrać na siłę”.
Ja będę kibicować z całego serca. Gramy w końcu w tej samej drużynie! Z Robertem Lewandowskim nawet w dwóch:-)
Na koniec to, co najważniejsze. Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzyli, wierzą i trzymają kciuki!!!
Całusy!!!
Całusy!!!
