Dzieci i nastolatki, których życie zdominował Internet. Nieobecni, niewyspani, zaniedbujący naukę i kontakty z bliskimi. Już nie potrafią kontrolować czasu spędzanego w sieci. Do nich i do ich rodziców adresowana jest startująca dziś kampania społeczna „W którym świecie żyjesz?”.

REKLAMA
Dla dzisiejszych nastolatków nie ma granic pomiędzy wirtualnym a realnym światem. Internet jest naturalnym środowiskiem, w którym dorastają, poznają świat, kontaktują się z ludźmi, uczą się i bawią. To cyfrowi tubylcy. Nic tego nie zmieni i wiele w tym dobrego. Jest jednak – czasem trudno dostrzegalna - granica pomiędzy stałym byciem online, a uzależnieniem od Internetu.
Trwa spór czy termin „uzależnienie” trafnie opisuje nadmierne korzystanie z Internetu. Jednak niezależnie od argumentów w tym sporze, wiadomo, iż konsekwencje dla psychicznego i społecznego funkcjonowania młodych ludzi mogą być bardzo poważne. Dlatego ważne jest rozumienie zagrożeń i szukanie skutecznych rozwiązań. Gdy korzystanie z Internetu staje się najważniejszą czynnością w życiu dziecka, gdy zanurzenie się w nim jest głównym remedium na zły nastrój i problemy, gdy ograniczenie dostępu do Internetu staje się cierpieniem - trzeba szukać pomocy.
„Ci którzy żyją w wirtualnym świecie, tracą prawdziwe życie. W którym świecie żyje Twoje dziecko?” – pytają rodziców organizatorzy kampanii - Fundacja Dzieci Niczyje i NASK . Rola rodziców w zdiagnozowaniu zagrożenia uzależnieniem i wsparcia dziecka w trudnym procesie uzyskania równowagi jest kluczowa. Dzieci nie mają dystansu do swojego życia, racjonalizują zagrożenia. Ich znajomi często żyją podobnie – to uspokaja. Typowa jest relacja dziewczyny, która odezwała się do Helpline.org.pl - telefonu zaufania w sytuacjach zagrożeń w Internecie prowdzonego przez FDN i Fundację Orange:
Wszyscy mi ostatnio mówią, że siedzę za dużo w Internecie. Nie wiem, czy to prawda. Czasem zdarza mi się zarwać nockę i zasypiać na lekcjach, ale większość moich znajomych tak teraz ma. Uczę się średnio, ale nie jestem zagrożona. Raczej zdam. Teraz już nie wiem, czy rodzice i brat nie przesadzają.
Według badań EU Kids online 9% polskiej młodzieży ma poważne symptomy uzależnienia od Internetu. Blisko 20% młodych ludzi deklaruje, że zdarza im się nie spać i nie jeść z powodu zaangażowania w internetowe aktywności. Ponad 30% zaniedbuje z ich powodu kontakty ze znajomymi, naukę i inne obowiązki.
Uzależnienie rozwija się etapami. Początkowo coraz dłuższe okresy czasu spędzane w Internecie tłumaczone są różnymi zadaniami i obowiązkami. Związane z tym kłopoty w realnym świecie są incydentalne. Jeśli interesujemy się dzieckiem i mądrze monitorujemy jego życie, wtedy jeszcze możemy uchronić je przed siecioholizmem.
Gdy problem jest zaawansowany, rodzice mają trudne zadanie – ograniczanie dziecku dostępu do sieci powoduje konflikty, które często trudno rodzicom wygrać. Gdy zasypiają z przekonaniem, że za ścianą śpi ich latorośl, ta nareszcie może do rana zdobywać kolejne punkty w grze online. Dziecko ucieka ze szkoły, by grać, gdy nikogo nie ma domu. A potem? – zdarza się wszystko przestaje się liczyć. Stopnie, egzaminy, plany wakacyjne, rodzina, koledzy. Wymuszone przez rodziców lub inicjowane w przebłyskach samoświadomości próby zmiany sytuacji, wyrwania się z sieci – zawodzą.
Celem kampanii „W którym świecie żyjesz?” jest uświadomienie zagrożeń nadmiernego korzystania z komputera i Internetu i dostarczenie narzędzi edukacji dzieci, młodzieży i rodziców na temat tych zagrożeń. Kampania informuje również o tym, jak szukać pomocy, gdy młody człowiek patologicznie i destrukcyjnie nadużywa Internetu.
Wakacje to dobry czas na refleksję nad tym, co robią nasze dzieci. Wtedy nie muszą chodzić do szkoły, a rodzice cały dzień są w pracy. Jeśli prawdziwe życie okazuje się nijakie lub wrogie, to gry online, serwisy wideo czy portale społecznościowe są łatwo dostępną i atrakcyjną alternatywą. Tracimy dzieci pogrążone w alternatywnym świecie, a one tracą prawdziwe życie.
Więcej o kampanii na http://dzieckowsieci.fdn.pl/nadmierne-korzystanie