Nie przygotowują wyprawki dla mającego się narodzić dziecka, nie informują nikogo o ciąży. Najczęściej nie korzystają z opieki lekarza. Tylko wyjątkowo są niepoczytalne w chwili czynu. Ojcowie ich dzieci porzucili je, gdy dowiedzieli się o ciąży lub stosowali przemoc i szantaż. Niemal wszystkie są niewykształcone, żyją w biedzie, nie mają mieszkania, są uzależnione emocjonalnie i finansowo od innych osób. Bierne, uległe, podporządkowane. Czasem ciągle jeszcze ważnym czynnikiem jest presja ze strony najbliższych nie akceptujących nieślubnego dziecka, brak pomocy i wsparcia. Zwykle rodzą i odbierają dziecku życie w samotności. Czy zawsze jest to zwykłe zabójstwo? Czy i kiedy taka zbrodnia powinna być inaczej kwalifikowana i łagodniej karana?

REKLAMA
Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności – stanowi polski Kodeks karny w artykule 148 penalizującym zabójstwo.
Kolejny, 149 artykuł kk. charakteryzuje przestępstwo dzieciobójstwa, które jest zabójstwem uprzywilejowanym - matka, która zabiła dziecko w okresie porodu i pod wpływem jego przebiegu podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Sprawczynią łagodniej karanego dzieciobójstwa może więc być wyłącznie kobieta, zabijająca nowo narodzone przez siebie dziecko pod wpływem przebiegu porodu. Ponieważ artykuł 149 kk nie określa bliżej czynności, którą penalizuje, może to być każde zachowanie matki, które jest przyczyną śmierci dziecka. Zarówno działanie, np. uduszenie, czy uderzenie, jak i zaniechanie, np. pozostawienie niezabezpieczonego dziecka powodujące śmierć w wyniku wychłodzenia organizmu.
Jakie przesłanki mogą ograniczać odpowiedzialność za zabicie swojego nowo narodzonego dziecka? Kiedy dochodzi do tego „pod wpływem przebiegu porodu”? Poglądy prawników na ten temat nie są jednolite. Jeśli art. 149 kk dotyczy sytuacji, gdy do zabicia dziecka dochodzi pod wpływem silnego przeżycia, powodującego ograniczoną poczytalność, jakim jest poród, to nie będzie mowy o dzieciobójstwie, gdy kobieta wcześniej planowała i przygotowywała zabójstwo dziecka lub gdy zabiła z pomocą lub pod wpływem innych osób. Nie można bowiem w takich sytuacjach za przyczynę zabójstwa uznać traumatycznego wpływu porodu. Jak długo trwa „wpływ porodu”? To również kwestia sporna – w konkretnych przypadkach dowodzono, że wpływ porodu na psychikę matki trwał znacząco dłużej, niż sam akt narodzin i miał ścisły związek z zabiciem dziecka.
Czy artykuł 149 kk jest potrzebny? Głosy krytyczne mówią, że zapisy tego artykułu komunikują domniemanie zachwiania równowagi psychicznej kobiety rodzącej, mimo powszechnej opinii o fizjologicznym charakterze porodu. Artykuł 149 kk jest uznawany za niepotrzebny, gdyż przepisy o ograniczonej lub wyłączonej poczytalności dają możliwość łagodniejszego traktowania zabójczyń dzieci. „Obecnie zamiast udowadniać, że kobieta zabijająca dziecko przy porodzie nie była w pełni poczytalna, trzeba udowadniać, ze była świadoma tego, co robi” – to paradoks generowany przez wyróżnienie przez polskie prawo karne dzieciobójstwa.
W ostatnich dwóch dekadach średnia liczba dzieciobójstw to kilkanaście przypadków rocznie. To ciągle zbyt dużo, jednak znacząco mniej niż w poprzednim okresie. Przyczyn trzeba szukać w zmianie postrzegania pozamałżeńskiego macierzyństwa, poprawie sytuacji ekonomicznej, szerszej ofercie dla samotnych matek i wiedzy o metodach antykoncepcji. Nie potwierdziły się obawy, że liczba dzieciobójstw wzrośnie po wprowadzeniu w 1993 r. zakazu aborcji. Zapewne kobiety, które zabijają dzieci i tak nie skorzystałyby z możliwości usunięcia ciąży, gdyby nawet takowa istniała. Wzrosła natomiast po 1993 r. liczba porzuceń dzieci. Obecnie jest to ok. 100 przypadków rocznie, w tym kilka ze skutkiem śmiertelnym. Co roku około 700 dzieci jest pozostawianych przez matki w szpitalach.
Co można zrobić, by nie rodziły się niechciane dzieci? Znamy odpowiedzi – edukacja seksualna, antykoncepcja, opieka medyczna. Co można zrobić, by niechciane dzieci, które się urodziły znalazły swoje dobre miejsce na ziemi? Znamy odpowiedzi - sprawne służby społeczne współpracujące ze służbami medycznymi, system opieki zastępczej i skuteczne procedury adopcyjne, edukacja społeczna, profilaktyka przemocy w rodzinie. Znamy odpowiedzi, ale czy ta wiedza przekłada się na realną politykę społeczną? Czy wielokrotne zabójstwo nowonarodzonych dzieci w podlaskiej wsi, to patologiczny incydent, który może zdarzyć się zawsze i wszędzie, niezależnie od zaawansowania rozwiązań społecznego wsparcia, czy wskaźnik dysfuncji tych rozwiązań?
Łagodniejszą odpowiedzialność karną dla matek zabijających dziecko w okresie porodu wprowadzono do Kodeksu karnego w 1932 r. Pojawiały się opinie, że takie rozwiązanie było ucieczką władzy od odpowiedzialności za niewydolny system społecznego zabezpieczenia, bezrobocie, pogłębiająca się biedę, brak działań na rzecz świadomego macierzyństwa. A tymczasem „dzieciobójczynie pozbawiają życia swoje nowo narodzone dzieci nie dlatego, ze kryminogenny wpływ wywiera na nie przebieg porodu, ale ze zgoła innych przyczyn”.

Źródło: Małgorzata Pomarańska-Bielecka. Prawna i socjologiczna analiza występku dzieciobójstwa, Dziecko krzywdzone, 3(32), 2010