Gdy dziecko zostanie skrzywdzone i zachodzi podejrzenie, że sprawca jego krzywdy naruszył normy prawa karnego, ruszają młyny sprawiedliwości. Celem postępowania prokuratorskiego, a potem sądowego będzie ocena zarzutów stawianych osobie podejrzanej o skrzywdzenie dziecka i ukaranie jej, jeśli doszło do przestępstwa. Dziecko – ofiara przestępstwa może być ważnym aktorem w toczących się procedurach. Czasem tylko ono wie, co naprawdę się zdarzyło. Przesłuchanie w charakterze świadka może okazać się dla niego traumatycznym przeżyciem.

REKLAMA
W ubiegłym tygodniu Fundacja Dzieci Niczyje zorganizowała w Sejmie RP seminarium „Ku lepszej ochronie dzieci – ofiar przestępstw. Wyzwania, problemy, perspektywy”. Celem seminarium było wzmocnienie parlamentarnej dyskusji na temat konieczności zmian legislacyjnych. Przed Polską stoi bowiem wyzwanie dostosowania polskiego prawa do unijnych dyrektyw dotyczących ochrony dzieci-ofiar przestępstw (termin wdrożenia jednej z nich upłynął w kwietniu). Konieczna jest więc diagnoza, czego w polskim prawie brakuje, by pokrzywdzone dzieci miały zapewnioną maksymalną ochronę. Głównych tez referentek (Olga Trocha, FDN i Joanna Mierzwińska-Lorencka, PAN) wysłuchali parlamentarzyści, przedstawiciele rządu, organizacji pozarządowych i inni eksperci. Dyskusja miała wiele wątków, a oceny sytuacji dzieci zeznających w charakterze świadka oscylowały od „jest bardzo dobrze” do „jest bardzo źle”.
Zanim wspomnę o głównych postulatach zmian prawnych przedstawionych na seminarium, krótka refleksja na temat problemu uczestniczenia dzieci w procedurach karnych. Jeszcze kilkanaście lat temu dostrzegali go w Polsce nieliczni, a światowa historia zainteresowania specyfiką zeznań dzieci ma niespełna trzy dekady. Praktykę traktowania małoletnich przez wymiar sprawiedliwości znacząco zmieniło społeczne ujawnienie problemu wykorzystywania seksualnego w latach 80. ubiegłego wieku. Kiedy dzieci są ofiarami przemocy fizycznej w większości przypadków ich kondycja fizyczna – stwierdzone urazy, poziom rozwoju fizycznego stanowią bezpośrednie lub pośrednie dowody krzywdy. Prowadzenie dochodzenia w takich sprawach wymaga badań medycznych, obserwacji dziecka, ale niekoniecznie przesłuchiwania go. Natomiast w sytuacji podejrzenia o wykorzystywanie seksualne, fizyczne dowody kontaktów seksualnych z dzieckiem, takie jak urazy, choroby przenoszone droga płciową czy ciąża są relatywnie rzadkie, występują w 10% do 30% ujawnionych przypadków wykorzystywania. Bardzo często jedynymi osobami, które mogą dostarczyć informacji, o tym, co się zdarzyło jest sprawca, z oczywistych powodów nie zainteresowany dokumentowaniem swojej winy, oraz ofiara. Przesłuchanie dziecka z powodu braku alternatywnych źródeł wiarygodnych informacji staje się więc dla wymiaru sprawiedliwości jedyną drogą do zrozumienia tego, co się zdarzyło.
Historia przesłuchań pokrzywdzonych przestępstwem dzieci to proces dostrzegania specyfiki dziecka w roli świadka i konieczności dostosowania technik i warunków jego przesłuchania, by uzyskać wartościowy materiał dowodowy. Coraz częściej dostrzega się też, że udział dziecka postępowaniu karnym jest dla niego kolejnym źródłem cierpienia i poczucia zagubienia. Wielokrotne przesłuchania, długotrwałe, często ciągnące się wiele lat procedury, brak pomocy i wsparcia, brak profesjonalizmu osób przesłuchujących, złe regulacje prawne skutkują wtórną wiktymizacją dziecka. A przecież i bez dysfunkcji wymiaru sprawiedliwości sytuacja przesłuchiwanego dziecka z natury jest bardzo trudna – uczestniczy w zdarzeniach, których nie rozumie, boi się nieznanej sytuacji, musi przywoływać traumatyczne doświadczenia i opowiadać o nich, boi się konsekwencji oskarżania bliskich osób, czuje się winne.
W Polsce sytuacja prawna i faktyczna dzieci uczestniczących w procedurach prawnych w ciągu ostatnich kilkunastu lat uległa istotnym zmianom. Zmieniły się regulacje prawne - w 2003 r. wprowadzono ochronny tryb przesłuchiwania dzieci (jednorazowe przesłuchanie w obecności biegłego psychologa), którego zakres rozszerzał się w kolejnych latach (art. 185 a i b kpk). Zmieniają się warunki przesłuchiwania dzieci, coraz częściej nie jest to sala sądowa, lecz przyjazny pokój przesłuchań. Od 2007 r. Fundacja Dzieci Niczyje i Ministerstwo Sprawiedliwości przyznają certyfikaty Przyjaznego Pokoju Przesłuchań miejscom spełniającym standardy przyjazne dla dziecka i korzystne dla wymiaru sprawiedliwości. Jest takich certyfikowanych pokoi w Polsce ponad sześćdziesiąt. To postęp, choć ciągle kropla w morzu potrzeb.
Pomimo tych korzystnych zmian świadczących o uznaniu potrzeb dzieci w procedurach prawnych konieczne są kolejne kroki na drodze ochrony małych świadków. Temu właśnie poświęcone było ubiegłotygodniowe seminarium w Sejmie. Przedstawiane tam przez FDN postulaty dotyczyły wielu koniecznych zmian w polskim prawie. W szczególności były to również kwestie dotyczące ochrony dzieci podczas czynności przesłuchiwania. Oto niektóre z nich:
* Przesłuchania dzieci powinny odbywać się obligatoryjnie w przyjaznych pokojach. Obecnie w takich warunkach odbywa się jedynie 36% przesłuchań. Postulat FDN już doprowadził do uchwalenia przez nadzwyczajną komisję kodyfikacyjną zmian zapewniających przyjazne warunki przesłuchania dziecka. To pierwszy sukces, ale czekamy na kolejne decyzje legislacyjne.
* Ochronny tryb przesłuchiwania (art. 185 a i b kpk) dotyczy wyłącznie dzieci do 15 roku życia pokrzywdzonych przestępstwami przeciwko rodzinie i opiece oraz przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Powinien zostać rozszerzony na dzieci do 18 roku życia pokrzywdzonych również innymi typami przestępstw.
* Zapis obrazu i dźwięku w czasie przesłuchania dziecka nie jest teraz obligatoryjny. W efekcie w blisko 60% przypadków nie jest utrwalany, co może generować i generuje wnioski oskarżonych o ponowne przesłuchanie dziecka. Obligatoryjność rejestracji przesłuchań to ważny postulat.
* Postuluje się również, by podejrzany lub oskarżony zawsze miał obrońcę w czasie pierwszego przesłuchania. W przeciwnym razie może domagać się ponownego przesłuchania dziecka.
Bardzo ważnym i wciąż niedocenianym problemem jest ochrona małoletnich świadków w postępowaniach innych niż karne. Dziecko – ofiara przestępstwa wciąż nie jest wystarczająco chronione, stąd powyższe postulaty. Ale dziecko – ofiara przemocy czy wykorzystywania seksualnego nie jest chronione wcale, gdy skrzywdził je nieletni sprawca (sprawa nie toczy się wtedy w trybie karnym) lub gdy skrzywdził je nauczyciel lub opiekun i toczy się postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie. Choć trauma i przeżycia dziecka są analogiczne, w takich przypadkach może być wielokrotnie przesłuchiwanie, kontaktuje się ze sprawcą, nie czuwa nad przesłuchaniem biegły psycholog. Nikt dziś nie zajmuje się dostosowaniem prawa do ochrony dzieci w takich sytuacjach.
Last, but not least - profesjonalizm prowadzenia przesłuchań dzieci wiąże się z koniecznością podnoszenia kompetencji osób przesłuchujących dziecko. Dzieci uczestniczące w procedurach prawnych muszą przesłuchiwać osoby, które nie zmarnują szansy poznania prawdy dzięki zeznaniom dziecka, a jednocześnie będą przygotowane do tego, by je wspierać w trudnych doświadczeniach świadka.
Transmisja z seminarium „Ku lepszej ochronie dzieci – ofiar przestępstw. Wyzwania, problemy, perspektywy”, 18 kwietnia 2013 r.
Tekst linka