Nasz pomysł, by zachodnie regiony Ukrainy mogły dostać dofinansowanie w ramach transnarodowych programów wsparcia, zyskuje poparcie w innych krajach UE
REKLAMA
Fundusze europejskie, wykorzystywane w ramach Europejskiej Współpracy Terytorialnej (EWT) - czyli programy transnarodowe, transregionalne - nigdy nie były łatwe. Ani do wykorzystania, ani do opisania. A przecież tylko w obecnym budżecie kraje unijne wydają za ich pośrednictwem 8,7 mld euro. Na lata 2014-20 Komisja Europejska proponuje jeszcze więcej - 11,7 mld euro.
Polska uczestniczy w wielu programach (częściach) EWT. Korzystamy np. z transnarodowego programu "Central Europe" w którym prócz naszych 16 województw, obecnych jest 58 innych regionów z ośmiu państw Unii, m.in. Czech, Słowacji, Węgier, Słowacji ale także Niemiec i Austrii.
Podstawową zasadą wykorzystania tej części funduszy europejskich jest realizowanie projektow wspólnie, w transnarodowych konsorcjach, składających się - w przypadku "Central Europe" - z co najmniej trzech partnerów z trzech różnych krajów. W ramach "Central Europe" finansowane są np. transfer wiedzy, tworzenie sieci współpracy małych i średnich przedsiębiorstw, opracowanie rozwiązań komunikacyjnych dla obszarów metropolitalnych, ochrona środowiska naturalnego itp.
Udzial w projekcie tak wielu partnerów na raz powoduje, że realizacja jest trudna. Ale t "wada" EWT jest jednocześnie jej zaletą: uczy administrację centralną i lokalną, organizacje pozarządowe itp. z różnych państw współracować ze sobą. Wszak jesteśmy razem. W jednej Unii. I chcemy-cum-musimy współpracować.
- Dziś nie dyskutujemy o tym, czy kontynuować programy EWT. Rozmawiamy o tym jak je ulepszyć - podkreśla Rosella Rusca z włoskiego ministerstwa rozwoju.
O tym jak ulepszyć transnarodowe programy finansowane z funduszy europejskich rozmawialiśmy w środę w niemieckim Halle, na konferencji z udziałem przedstawicieli rządów, Komisji Europejskiej, organizacji pozarządowych itp.
Jednym z wielu pomysłów jakie zgłasza Polska jest zwiększenie udziału w EWT naszych partnerów z Ukrainy (zachodnich regionów, samorządów). Dziś mogą oni teoretycznie uczestniczyć we wspólnych projektach - ale nie mogą dostać dofinansowania z budżetu Unii. To oczywiście zmniejsza zainteresowanie. Cieszy więc poparcie dla polskiego polskiego postulatu większej pomocy dla Ukrainy - dopuszczenia do dofinansowania - powszechnie zadeklarowane w Halle (szczególnie chętni pomysłowi byli Niemcy i Austriacy).
Komisja Europejska też nie mówi nie, ale zastanawia się, jak np. wykorzystać w tum celu pieniądze z Europejskiego Funduszu Sąsiedztwa.
Sprawdza się teza, że zawsze lepiej robić coś razem z sąsiadami, niż tylko na własną rękę
Polska uczestniczy w wielu programach (częściach) EWT. Korzystamy np. z transnarodowego programu "Central Europe" w którym prócz naszych 16 województw, obecnych jest 58 innych regionów z ośmiu państw Unii, m.in. Czech, Słowacji, Węgier, Słowacji ale także Niemiec i Austrii.
Podstawową zasadą wykorzystania tej części funduszy europejskich jest realizowanie projektow wspólnie, w transnarodowych konsorcjach, składających się - w przypadku "Central Europe" - z co najmniej trzech partnerów z trzech różnych krajów. W ramach "Central Europe" finansowane są np. transfer wiedzy, tworzenie sieci współpracy małych i średnich przedsiębiorstw, opracowanie rozwiązań komunikacyjnych dla obszarów metropolitalnych, ochrona środowiska naturalnego itp.
Udzial w projekcie tak wielu partnerów na raz powoduje, że realizacja jest trudna. Ale t "wada" EWT jest jednocześnie jej zaletą: uczy administrację centralną i lokalną, organizacje pozarządowe itp. z różnych państw współracować ze sobą. Wszak jesteśmy razem. W jednej Unii. I chcemy-cum-musimy współpracować.
- Dziś nie dyskutujemy o tym, czy kontynuować programy EWT. Rozmawiamy o tym jak je ulepszyć - podkreśla Rosella Rusca z włoskiego ministerstwa rozwoju.
O tym jak ulepszyć transnarodowe programy finansowane z funduszy europejskich rozmawialiśmy w środę w niemieckim Halle, na konferencji z udziałem przedstawicieli rządów, Komisji Europejskiej, organizacji pozarządowych itp.
Jednym z wielu pomysłów jakie zgłasza Polska jest zwiększenie udziału w EWT naszych partnerów z Ukrainy (zachodnich regionów, samorządów). Dziś mogą oni teoretycznie uczestniczyć we wspólnych projektach - ale nie mogą dostać dofinansowania z budżetu Unii. To oczywiście zmniejsza zainteresowanie. Cieszy więc poparcie dla polskiego polskiego postulatu większej pomocy dla Ukrainy - dopuszczenia do dofinansowania - powszechnie zadeklarowane w Halle (szczególnie chętni pomysłowi byli Niemcy i Austriacy).
Komisja Europejska też nie mówi nie, ale zastanawia się, jak np. wykorzystać w tum celu pieniądze z Europejskiego Funduszu Sąsiedztwa.
Sprawdza się teza, że zawsze lepiej robić coś razem z sąsiadami, niż tylko na własną rękę
