Poświadczyliśmy w Brukseli więcej wydatków z funduszy europejskich, niż planowaliśmy. To oznacza, że Polska proporcjonalnie szybciej dostanie refundację z budżetu europejskiego
REKLAMA
„Certyfikacja wydatków” z europejskich funduszy jest pewnie najmniej spektakularną częścią całego procesu wykorzystywania FE, ale bynajmniej nie najmniej ważną. To właśnie na podstawie certyfikacji (poświadczenia) dokonanych w Polsce wydatków, Komisja Europejska transferuje fundusze z budżetu unijnego na specjalne konta w Narodowym Banku Polskim.
Na pierwsze półrocze 2012 r. postawiliśmy sobie cel certyfikowania w sumie 22,45 mld złotych, z czego 16,93 mld w ramach krajowych programów operacyjnych (takich jak np. Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko) oraz 5,52 mld zł w 16. w Regionalnych Programach Operacyjnych.
Podliczyliśmy wszystkie poświadczenia i już wiemy, że faktycznie udało się wysłać poświadczenia wydatków na znacznie większą kwotę: 26,523 mln zł, z czego 19,04 mld zł w krajowych programach, a 7,48 mld w regionalnych. Plan zrealizowaliśmy w, odpowiednio, 112 i 136 proc. Warto też dodać, że w pierwszym półroczu 2012 r. poświadczyliśmy w Komisji wydatki o prawie 1/3 większe niż w analogicznym okresie 2011 r. To oznacza, że tak jak planowaliśmy od kilku lat, wydatkowanie funduszy przyspiesza.
Pełna realizacja celu certyfikacji w pierwszym półroczu 2012 r. ma tym większe znaczenie, że daje nam gwarancje wypełnienia warunków zasady N+3. Ta dość tajemniczo brzmiąca reguła (choć znana wszystkim osobom, które mają styczność z funduszami europejskimi) przesądza, że – upraszczając – Komisja Europejska anuluje tę część zobowiązania finansowego, które nie znalazło pokrycia w złożonych wnioskach o płatność do końca trzeciego roku od momentu dokonania w/w zobowiązania.
W przypadku Polski, poświadczone wydatki były tak duże, że z tytułu nożyc N+3 nic nam nie grozi. Czego nie mogą o sobie powiedzieć inne kraje Unii Europejskiej (bez wskazywania palcem które konkretnie).
Na laurach jednak nie osiadamy, o nie! W drugiej połowie roku trzeba będzie certyfikować w Komisji Europejskiej znacznie większe kwoty. Potraktujmy więc pierwsze półrocze jedynie jako dobry początek.
Na pierwsze półrocze 2012 r. postawiliśmy sobie cel certyfikowania w sumie 22,45 mld złotych, z czego 16,93 mld w ramach krajowych programów operacyjnych (takich jak np. Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko) oraz 5,52 mld zł w 16. w Regionalnych Programach Operacyjnych.
Podliczyliśmy wszystkie poświadczenia i już wiemy, że faktycznie udało się wysłać poświadczenia wydatków na znacznie większą kwotę: 26,523 mln zł, z czego 19,04 mld zł w krajowych programach, a 7,48 mld w regionalnych. Plan zrealizowaliśmy w, odpowiednio, 112 i 136 proc. Warto też dodać, że w pierwszym półroczu 2012 r. poświadczyliśmy w Komisji wydatki o prawie 1/3 większe niż w analogicznym okresie 2011 r. To oznacza, że tak jak planowaliśmy od kilku lat, wydatkowanie funduszy przyspiesza.
Pełna realizacja celu certyfikacji w pierwszym półroczu 2012 r. ma tym większe znaczenie, że daje nam gwarancje wypełnienia warunków zasady N+3. Ta dość tajemniczo brzmiąca reguła (choć znana wszystkim osobom, które mają styczność z funduszami europejskimi) przesądza, że – upraszczając – Komisja Europejska anuluje tę część zobowiązania finansowego, które nie znalazło pokrycia w złożonych wnioskach o płatność do końca trzeciego roku od momentu dokonania w/w zobowiązania.
W przypadku Polski, poświadczone wydatki były tak duże, że z tytułu nożyc N+3 nic nam nie grozi. Czego nie mogą o sobie powiedzieć inne kraje Unii Europejskiej (bez wskazywania palcem które konkretnie).
Na laurach jednak nie osiadamy, o nie! W drugiej połowie roku trzeba będzie certyfikować w Komisji Europejskiej znacznie większe kwoty. Potraktujmy więc pierwsze półrocze jedynie jako dobry początek.
