Jedną z najważniejszych tez raportu prof. Jerzego Hausnera, prof. Grzegorza Gorzelaka, prof. Janusza Zaleskiego i innych (link do raportu: http://www.fundacja.e-gap.pl/doki/kurs_na_innowacje.pdf) jest, to że - cytuję za „Gazetą Wyborczą” - dzięki pieniądzom z Brukseli rośnie popyt, ale nie zostawiają one trwałych efektów, które będą działały prorozwojowo. - „Dotyczy to nawet tych pieniędzy, które mają wspomagać innowacyjność, także dotacji dla firm” – twierdzą profesorowie.
REKLAMA
Wspomniany raport jest ważnym, cennym głosem w dyskusji i jako taki zasługuje na obszerną odpowiedź lub komentarz. Mogę zapewnić, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nad takim stanowiskiem do dyskusji pracuje. Ale już teraz, na gorąco, chciałbym podjąć polemikę ze wspomnianą wyżej tezę o rzekomym „braku trwałych efektów wykorzystania funduszy unijnych”.
Wszyscy zgodzimy się chyba, że sprawna sieć transportowa to jedna z podstaw rozwoju gospodarki. Bez względu na to ile pieniędzy przeznaczymy na innowacyjność (i jak je wydamy), brak dobrych połączeń między aglomeracjami oraz z krajami sąsiadującym będzie hamował rozwój gospodarczy. Nawet najbardziej innowacyjna firma musi w końcu swój towar jakoś dowieźć do klienta.
I tu wkraczają fundusze europejskie: dzięki nim zbudowano bądź przebudowano 5585 km autostrad, dróg ekspresowych, krajowych, wojewódzkich powiatowych i gminnych. A kolejne 4126 km zostanie wybudowanych/zmodernizowanych do końca obowiązywania obecnego budżetu UE (2007 – 13).
Innym trwałym efektem funduszy europejskich jest wsparcie dla rozwoju infrastruktury B+R 434 ośrodków badawczych (wartość umów o dotację do 31 stycznia 2012 r. – 5,01 mld zł) oraz 1200 utworzonych lub zmodernizowanych laboratoriów w ośrodkach badawczych (wartość podpisanych umów – 8,17 mld zł). Do tego dodajmy jeszcze ponad siedem tysięcy przedsięwzięć inwestycyjnych o wysokim potencjale innowacyjnym w przedsiębiorstwach (wartość umów – 10,01 mld zł – stan na 31 stycznia 2012 r.).
Last but not least warto wspomnieć o kładzionych 25,5 tysiącach kilometrów sieci internetu szerokopasmowego (z czego 2,6 tys. km jest już gotowych) i o 31 tys. nowych miejscach pracy (stworzonych za unijne pieniądze).
Możemy dyskutować, czy wszystkie objęte dotacjami projekty są przełomowe lub w pełni innowacyjne. Możemy się zastanawiać, czy wszystkie dofinansowane laboratoria i ośrodki badawcze w równym stopniu przekładają się na rozwój „innowacyjnej gospodarki”. Ale na Boga, nie zapominajmy, że one są! W dyskusji o wykorzystaniu funduszy europejskich nie zapominajmy o całej potężnej infrastrukturze, która została dzięki nim zbudowana i przez kolejne lata (dekady w przypadku dróg) będzie służyła polskiej gospodarce.
