Rada Ministrów przyjęła Strategię Rozwoju Kraju 2020. To kluczowy dokument: opisuje jak Polska ma rozwijać się w tej dekadzie i w jaki sposób do wyznaczonego celu chcemy dojść.
REKLAMA
Przyjęta przez rząd Strategia Rozwoju Kraju 2020 jest „mapą drogową” dla Polski. Pokazuje kierunek rozwoju społecznego i gospodarczego - konkretne cele, które możemy osiągnąć.
W 2020 r. PKB na głowę mieszkańca Polski (liczony wg parytetu siły nabywczej, przy założeniu, że UE27 = 100) ma wynieść 74-79. W 2010 r. wynosił 63.
Dochody do dyspozycji brutto w sektorze gospodarstw domowych ogółem, przy założeniu, że w 2010 r. wynosiły 100, w 2020 roku mają wzrosnąć do 138-142.
Saldo strukturalne finansów publicznych (sektor instytucji rządowych i samorządowych) w relacji do PKB ma spaść z 7,8 proc. w 2010 r. do 1 proc. I jeszcze Wskaźnik Globalnej Konkurencyjności (opisywany w corocznym raporcie Światowego Forum Ekonomicznego): z 39. miejsca w rankingu w 2010 r. (wskaźnik 4,51) mamy awansować na miejsce 25 (5,2).
Dochody do dyspozycji brutto w sektorze gospodarstw domowych ogółem, przy założeniu, że w 2010 r. wynosiły 100, w 2020 roku mają wzrosnąć do 138-142.
Saldo strukturalne finansów publicznych (sektor instytucji rządowych i samorządowych) w relacji do PKB ma spaść z 7,8 proc. w 2010 r. do 1 proc. I jeszcze Wskaźnik Globalnej Konkurencyjności (opisywany w corocznym raporcie Światowego Forum Ekonomicznego): z 39. miejsca w rankingu w 2010 r. (wskaźnik 4,51) mamy awansować na miejsce 25 (5,2).
Strategia Rozwoju Kraju 2020 odpowiada na pytanie, jak do tego celu dojść. Wyznacza trzy obszary, na których skoncentrujemy wydatki: konkurencyjna gospodarka, spójność społeczna i terytorialna, sprawne i efektywne państwo.
W każdym obszarze Strategia identyfikuje konkretne kroki. Szczegółowe informacje są dostępne na stronach MRR, na potrzeby tej notki wspomnę tylko o kilku przykładach działań: dalszy rozwój systemu transportowego, upowszechnienie modelu uniwersytetu trzeciej generacji (nacisk na łączenie badań naukowych z ich biznesowym wdrożeniem), specjalizacja regionów, zmniejszenie ubóstwa grup wykluczonych (np. poprzez zapewnienie dostępu do bardziej elastycznych form opieki nad dziećmi, promocję aktywności zawodowej seniorów), przygotowanie i realizacja polityki miejskiej, rozwój e-administracji, obowiązek sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego obszarów funkcjonalnych (np. obszary metropolitalne, obszary, na których konieczna jest ochrona przyrody, obszary górskie). To tylko niektóre pozycje z listy. Wiele jest do zrobienia, ale pierwsze kroki już postawiliśmy.
Żeby zrealizować opisane przedsięwzięcia rozwojowe przy zachowaniu stabilności makroekonomicznej kraju, publiczne nakłady na tego typu działania powinny w 2020 r. sięgnąć 17,6 proc. PKB.
Znaczną część potrzebnych pieniędzy zagwarantują Fundusze Europejskie z nowego budżetu UE. Zakładamy, że w analizowanym okresie 23-25 proc. wydatków rozwojowych będzie finansowanych właśnie środkami unijnymi. Prace nad zasadami podziału funduszy europejskich już trwają. - SRK będzie odniesieniem dla dokumentów przygotowywanych w Polsce na potrzeby przyszłej perspektywy funduszy unijnych, czyli Umowy Partnerstwa i programów operacyjnych. Środki europejskie rozdzielimy tak, by wraz ze współfinansowaniem krajowym pomagały osiągać cele strategii – podkreśla minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.
Uzupełniającym źródłem finansowania działań rozwojowych będą środki prywatne, szczególnie w obszarze B+R, transportu, czy też jako główne źródło inwestycji w obszarze energetyki, infrastruktury portowej, lotniskowej i telekomunikacyjnej.
Zamierzenia inwestycyjne wynikające ze SRK 2020 mają charakter ramowy – określają pożądane inwestycje i skalę niezbędnych środków finansowych. Ich realizacja jest pozostawiona dpowiednim instytucjom i uwarunkowana mogącymi się zmieniać w czasie możliwościami finansowymi i administracyjnymi.
Strategia Rozwoju Kraju została przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Potwierdza, że to nie jest tylko „resort od unijnych dotacji”, ale także ta część administracji państwa, która jest odpowiedzialna za strategiczne planowanie.
To planowanie zaczęliśmy od porządków. W 2007 r., gdy obecna koalicja obejmowała władzę, obowiązywało (teoretycznie) kilkadziesiąt „strategicznych” dokumentów, często wzajemnie ze sobą sprzecznych, a co najmniej niespójnych. To był jeden wielki chaos, a nie strategiczne planowanie. Dziś widać już efekty sprzątania. Obok dokumentu głównego – strategii rozwoju kraju średniokoresowej (2020) i długofalowej (2030) – zostaje tylko dziewięć „strategii sektorowych”, które rozwijają to, co SRK opisuje. Równolegle obowiązuje Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030.
To planowanie zaczęliśmy od porządków. W 2007 r., gdy obecna koalicja obejmowała władzę, obowiązywało (teoretycznie) kilkadziesiąt „strategicznych” dokumentów, często wzajemnie ze sobą sprzecznych, a co najmniej niespójnych. To był jeden wielki chaos, a nie strategiczne planowanie. Dziś widać już efekty sprzątania. Obok dokumentu głównego – strategii rozwoju kraju średniokoresowej (2020) i długofalowej (2030) – zostaje tylko dziewięć „strategii sektorowych”, które rozwijają to, co SRK opisuje. Równolegle obowiązuje Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030.
I to wszystko. Te mapy drogowe - wreszcie wzajemnie spójne - wystarczą. Mam nadzieję, że publicyści, tak często wzywający rząd do stworzenia jednego "masterplanu", będą usatysfakcjonowani. Choć przecież nie tylko dla nich Strategię przygotowaliśmy.
