Symboliczna granica została przekroczona. Kilka dni temu wartość unijnego dofinansowania (pieniędzy z budżetu UE), zapisana w wiążących umowach, przekroczyła 200 miliardów złotych

REKLAMA
Innymi słowy zagospodarowaliśmy już ponad dwie trzecie całego wsparcia na lata 2007 – 13. W większości z 67511 projektów - bo dokładnie tyle umów było podpisanych do 14 marca - pieniądze już „pracują” dla polskiej gospodarki i społeczeństwa. Pamiętajmy bowiem, że najpierw projekt musi być zrealizowany (albo przynajmniej rozpoczęty), żeby można było się ubiegać o jego rozliczenie i refundację.
Do wykorzystania zostało już „tylko” 73 mld złotych. Obecne tempo pozwala nam wierzyć, że fundusze europejskie wydamy do cna przed końcem 2015 r. (data graniczna rozliczanie wydatków z obowiązującego budżetu Unii).
Dobrze inwestujemy te pieniądze. Dzięki wsparciu powstanie 253,7 tysięcy nowych miejsc pracy. Ponad 124,5 tys. osób rozpocznie własną działalność gospodarczą. 434 ośrodki badawcze dostaną nowy sprzęt, powstanie też prawie dwa tysiące nowych etatów badawczych. Polska będzie miała 9712 km nowo zbudowanych lub wyremontowanych dróg.
A kogo nie przekonują statystyki, niech sięgnie po konkretne przykłady.
Dzięki unijnym środkom (165 mln zł) w Zielonce k. Warszawy powstaje Laboratorium Aerodynamiki, w którym polscy naukowcy będą pracować m.in. nad nowymi prototypami turbin silników lotniczych. Także dzięki unijnym dotacjom (19,2 mln zł) polscy lekarze opracowują nową, unikalną w światowej skali technologię leczenia kręgosłupa. A za 14,8 mln złotych Filmoteka Narodowa odtworzy cyfrowo i wieczyście zabezpieczy zbiory polskiej przedwojennej kinematografii.
Każdy projekt to osobna, ciekawa historia. Mamy ich ponad 67 tysięcy do opowiedzenia.