Prostota jest genialna w swojej prostocie, czyli o tym jak francuzi łącząc banalny pomysł ze szczytną ideą stworzyli arcydzieło, które obiegło niemal cały świat i ma szansę doprowadzić do osiągnięcia zamierzonego celu.
REKLAMA
Kampania, której nadawcą jest France ADOT namawia do szczytnej idei transplantacji. W ramy kampanii wchodzi kilka plakatów. Na każdym sytuacja została osadzona w szpitalnej scenerii. Osoba, która po przeszczepie wraca do zdrowia przytula duszę dawcy, od którego otrzymała narządy. Oczywiście narządy, które jemu i tak były zbędne a jej uratowały życie. Ciekawie prezentuje się układ postaci na fotografiach. Żyjący jest zwrócony twarzą w stronę obiektywu i lekko się uśmiecha. Natomiast dawca zawsze znajduje się w takiej pozycji aby nie było widać jego twarzy. Ponadto na każdej fotografii zostało zamieszczone hasło, które brzmi „THOUSANDS OF PEOPLE OWE THEIR LIVES TO ORGAN DONORS”. Z jednej strony kreacja jest prosta i nie zawiera w sobie niczego co można określić jako innowacyjne. Z drugiej to kunszt kreatywności francuskich specjalistów z zakresu reklamy społecznej.
Wprawdzie postęp medycyny transplantacyjnej z roku na rok jest coraz większy, ale narządów brakowało, brakuje i będzie brakować. Ponadto transplantacja na świecie jest tematem kontrowersyjnym, na który często ma wpływ wiele czynników takich jak: uwarunkowania kulturowe, religia, normy prawne itd.
Istnieje duża szansa, że francuska kampania przeprowadzona na terenie Polski odniosłaby sukces. Obecnie w kraju realizowany jest „Narodowy Program Medycyny Transplantacyjnej – Polgraft”. Dodatkowo polskie prawo mówi, że lekarz może uznać każdą osobę zmarłą za ewentualnego dawcę narządów i tkanek w przypadku, jeśli ta za życia nie wyraziła sprzeciwu. Lekarze często informują rodzinę zmarłego o decyzji pobrania organów, ale nie muszą tego robić i nie potrzebują na to zgody ze strony rodziny. Natomiast, jeśli poinformowana rodzina wyrazi sprzeciw i zabroni lekarzowi pobrania narządów to lekarz tą decyzję zazwyczaj respektuje, ponieważ zlekceważenie jej byłoby w pewnym sensie nieetyczne. Podporządkować muszą się wszyscy tylko, w przypadku, gdy denat pozostawił po sobie pisemne oświadczenie wyrażające jego wolę.
W Polsce brakuje kampanii społecznych poruszających temat transplantacji, ale społeczeństwo ma świadomość, że jest to forma ratowania ludzkiego życia. Widać to było kilka tygodni temu, gdy media nieustannie informowały o poszukiwaniach wątroby dla dziewczynki, która zatruła się grzybami. Media donosiły, że do szpitala, w którym leżało dziecko przychodziły osoby chętne podarować mu kawałek własnej wątroby. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Jestem zdania, że jeśli w kraju byłyby prowadzone systematyczne działania edukacyjne i informacyjne zakrojone na szerszą skalę niż obecnie to z pewnością większa liczba ludzi mogłaby się cieszyć życiem.
