Kompromitacja urzędników. Dali sobie nagrody za nadzór budowy autostrady A2 , której jeszcze nie oddano.

REKLAMA
Rzeczniczka GDDKiA Urszula Nelken poinformowała, że sześciu pracowników Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, nadzorujących budowę autostrady A2, otrzymało nagrody uznaniowe w łącznej wysokości 64 tysięcy brutto.
Informacja od kilku dni krążyła w sieci, jednak nieznana była kwota. Teraz już wiemy, że wyszło po 8 tysięcy złotych na głowę (na rękę).

Totalna porażka. Możliwe, że tyrają nawet dzień i noc, możliwe że pracują całkowicie ponadnormatywnie, ale to nie czas na nagrody. Walka o przejezdność cały czas trwa i nie znany jest jej wynik a urzędnicy wypinają pierś po ordery. To tak jakby zacząć dawać sobie nagrody w 70 minucie meczu i to w dodatku przy wyniku remisowym.
Premie są tu po prostu nie na miejscu. Spójrzmy na sytuację szerzej - urzędnicy dają sobie nagrody a podwykonawcy bankrutują i wpadają w milionowe długi, bo nie dostali zapłaty. Jak choćby słynna już sprawa Marka Szymczaka.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=wPz7zAawOE8[/youtube]