O autorze
Pięć lat temu zacząłem pisać o drogach. Wciągnęło mnie. Przez ten czas napisałem kilkaset tekstów do róznych gazet na temat budowy dróg. To fascynujące oglądać jak powstają te ogromne inwestycje, to ile ludzi jest w to zaangażowanych. To wciągające oglądać przebudowę naszego kraju z punktu widzenia najważniejszego czynnika rozwoju gospodarki - transportu. Niestety cały czas ta przebudowa jest daleka od doskonałości. Uważam że po to by była lepsza urzędnicy i politycy powinni czuć na sobie spojrzenie kogoś kto zna się na rzeczy i w razie czego wytknie im ich błędy które próbują zbagatelizować lub zamieść pod dywan. Taką rolę powinni spełniać dziennikarze i w tej kwestii chce dołożyć swoją małą cegiełkę.

Prace na autostradach wstrzymane. Początek kryzysu w drogownictwie

W związku z upadłośćią spółek PBG wstrzymane zostały prace przy budowie A1 i A4. Nie wiadomo kiedy zostaną wznowione.


Upadek spółek PBG zadziałał jak wrzucenie kamienia do kałuży. Spowodował falę bankructw i upadłości, która zatacza co raz szerze kręgi.

Najpierw prace zostały wstrzymane na budowie autostrady A4 pod Tarnowem. GDDKiA próbuje się dogadać z podwykonawcami by płacić im bezpośrednio za wykonywane prace, ale nie doszło narazie do żadnego porozumienia.

Wczoraj okazało się, że prace zostały przerwane również na autostradzie A1 (odcinek łączący Toruń ze Strykowem). To tez spadek po PBG. Najpierw prace wstrzymano tylko przy budowie wiaduktów a teraz już na całym polu robót. Ponad setkę robotników odesłano na przymusowe urlopy.

Wiadomo - upadłość tak dużej grupy jak PBG musiała odbić się szerokim echem. Sytuacja jest jednak wyjątkowo nieciekawa. Jesteśmy po dużym boomie inwestycyjnym w drogownictwie. W związku z organizacją EURO 2012 doszło do przyśpieszenia (czyt. wynaturzenia) planu budowy dróg, który pierwotnie był dostosowany do budżetu UE na lata 2007-2013. Przyśpieszyliśmy i będziemy mieć dziurę inwestycyjną. Już teraz GDDKiA wstrzymała niemal wszystkie przetargi nie licząc jakiś drobnic jak obwodnica Stawisk. Ministerstwo Transportu czeka z ogłoszeniem nowego planu budowy dróg na nową perspektywę finansową UE, która najwcześniej zostanie ogłoszona... w przyszłym roku. Kto się nie załapał na realizowane przetargi nie będzie miał z czego zarobić przez dłuższy czas.

Na tych realizowanych budowach też jest z resztą nieciekawie. Jeśli padają tacy giganci jak PBG, to i inne spółki które zaniżały ceny pod przetargi mogą w pewnym momencie nie dać rady.

Twardsi, oszczędni i najwięksi przetrwają, słabsi będą musieli się przebranżowić. Pytanie tylko jak to wszystko uderzy rykoszetem w gospodarkę?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Przestajemy zwracać uwagę na cenę i smak. Zaczyna się liczyć co innego
Zysk 0 0Mówią, że to polska "Gra o tron". Za nami premiera kolejnej części piastowskiej sagi
Brita 0 0Co powinno pić dziecko? Dobrą wodę znajdziesz nie tylko na sklepowych półkach
0 0"Chętnie przeproszę". Dziwny wpis kobiety, która oskarżyła Grodzkiego
0 0Marszałek Grodzki odpowiada na materiał TVP. Mówi o "drodze sądowej"
FELIETON MICHALIK 0 030-krotność ZUS, czyli tak PiS chce karać za rozum i kwalifikacje
INN:Poland 0 0ZUS vs. przedsiębiorcza matka: 9 lat składek to za mało, by pójść na zwolnienie
0 0Lewica pod rękę z PiS i przeciw Gowinowi. Słowa Zawiszy zaskakują
0 0"Nikt nigdy nie pytał". Kandydat na ministra o braku wyższego wykształcenia
0 0Jest szczepionka przeciwko eboli. Na razie może eksperymentalnie pomóc w zwalczeniu epidemii
0 0Myślisz, że to lenistwo, a to depresja. 10 objawów choroby, których nie rozumie otoczenie