O autorze
Pięć lat temu zacząłem pisać o drogach. Wciągnęło mnie. Przez ten czas napisałem kilkaset tekstów do róznych gazet na temat budowy dróg. To fascynujące oglądać jak powstają te ogromne inwestycje, to ile ludzi jest w to zaangażowanych. To wciągające oglądać przebudowę naszego kraju z punktu widzenia najważniejszego czynnika rozwoju gospodarki - transportu. Niestety cały czas ta przebudowa jest daleka od doskonałości. Uważam że po to by była lepsza urzędnicy i politycy powinni czuć na sobie spojrzenie kogoś kto zna się na rzeczy i w razie czego wytknie im ich błędy które próbują zbagatelizować lub zamieść pod dywan. Taką rolę powinni spełniać dziennikarze i w tej kwestii chce dołożyć swoją małą cegiełkę.

Nie dziwię się

Kolejny incydent na budowie metra, to i tak mało, biorąc pod uwagę skandaliczny brak planów infrastruktury podziemnej.


Dlaczego nikt nie zauważył podczas planowania tej budowy, że pod ziemią jest ciek wodny - oburzają się warszawiacy. A jak mógł zauważyć?

Jakiś czas temu rozmawiałem z kolegą z nadzoru budowlanego, który narzekał mi że w Niemczech prowadzona jest ciągła inwentaryzacja znajdującej się pod ziemią infrastruktury (kabli, rur itp). Niemcy taką inwentaryzację prowadzoną mają od początku... zeszłego wieku.

Tymczasem w Polsce mój znajomy już wielokrotnie wyjeżdżał w teren z wykrywaczem metali, żeby sprawdzić czy aby na pewno dana droga/trasa z czymś nie koliduje. Co rusz drogowcy trafiają w Polsce na jakiś nieczynny gazociąg, który nie wiadomo do kogo należy.

Budowy dróg/metra w Polsce dlatego są tak drogie bo przy okazji trzeba wymienić całą infrastrukturę podziemną. Podczas budowy jednej ze stacji I linii metra robotnicy odkryli nieizolowane kable przewodzące prąd, które dosłownie rozpadały się w rękach.


Kolejny incydent (zapadniecię się gruntu przy Świętokrzyskiej) to i tak mało biorąc pod uwagę rozmach inwestycji budowy II linii metra.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...