13 stycznia drogowcy chcą oddać do ruchu odcinek południowej obwodnicy stolicy.

REKLAMA
- Wszystko przygotowujemy tak, żeby otwarcie nastąpiło 13 stycznia - powiedziała mi dziś osoba odpowiedzialna za nadzór nad inwestycją. Co prawda trochę rzeczy może popsuć jeszcze pogoda ale nie będą to duże zmiany. Planowane otwarcie to bardzo dobra wiadomość dla Warszawiaków, którzy uzyskają drugie komunikacyjne płuco i po latach oczekiwań namiastkę obwodnicy.
Fragment, który ma zostać otwarty podkreśliłem kolorem zielonym:
logo
Drogowcy otworzą narazie odcinek obwodnicy od węzła konotopa gdzie zaczyna się autostrada A2 do Al. Krakowskiej, czyli zarazem drogi krajowej nr 7 i słynnej
wylotówki na Janki. Nowa inwestycja samych Janek nie odkorkuje, ale pozwoli
odciążyć wiecznie zakorkowane skrzyżowanie Al. Jerozolimski z Łopuszańską. Poprawę sytuacji powinniśmy też odczuć na Połczyńskiej, która jest obecnie kręgosłupem drogowym dla wszystkich wyjeżdżających na zachód. Powinny też odetchnąć Włochy, które uzyskają (co prawda odległą) alternatywę dla wiecznie zakorkowanej Dźwigowej.
Kolejny odcinek wygodnej obwodnicy (do ul. Puławskiej) powinien zostać otworzony w połowie przyszłego roku. I w tym miejscu urywać się będzie przez najbliższe lata południowa obwodnica.
Na jej dociągnięcie do traktu lubelskiego potrzeba aż 7 miliardów złotych.
Duża część tych środków potrzebna jest na budowę tunelu pod Ursynowem i nowego mostu przez Wisłę. GDDKiA liczy tutaj na wsparcie z nowego budżetu UE na lata 2014-2020 dlatego też budowa mogłaby ruszyć najwcześniej w 2015 roku.