PKP nie potrafi wydać miliardów z Unii. Część z nielicznych inwestycji jest nietrafiona.
REKLAMA
-Przez pięć lat obowiązywania Programu Operacyjnego kolejarze wydali tylko 1% z przyznanych im środków - mówi Obserwatorowi Drogowemu Stanisław Krakowski rzecznik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Dodajmy, że do dyspozycji kolei było 20 miliardów złotych.
Według ministerstwa w PKP brakuje długofalowej strategii. Za dużo jest biurokratycznego oporu i zamiłowania do przegadywania spraw, czyli mówiąc dobitniej - za dużo gadania a za mało robienia. W tym duchu wypowiadał się na spotkaniu z dziennikarzami wiceminister Adam Zdziebło.
Z resztą nawet te nieliczne wydane przez kolej pieniądze są wydawane tak jakby projekty brano z łapanki. Oto wydajemy grube miliony na wymianę wagonów dla pasażerów po to by nie wstydzić się toalet i kanap na Euro 2012 a nie potrafimy zrobić, prostej, łatwej rzeczy - instalacji darmowego, bezprzewodowego internetu w każdym pociągu. Tak, w każdym, po prostu. To by było naprawdę miłe i pomocne dla obcokrajowców.
Serio. Jeśli jest jakiś w miarę tani sposób na pokazanie, że może z infrastrukturą kolejową mamy problem, może te pociągi nie mkną po 300 km/h ale gonimy UE mentalnie, rozumiemy na czym polegać będzie przyszłość i stawiamy na funkcjonalność, to jest to właśnie darmowy internet w tzw. strefie publicznej. Można to porównać do domu jednej z polskich biednych rodzin gdzie może nie ma Ipada i plazmy na ścianie ale za to są książki dla dzieci, rzeczy naprawdę ważne. Nie, u nas nie ma ksiązek, u nas jest kupione na raty z Żagla Playstation 2 z komisu.
Z resztą internet nie musi być w każdym pociągu, niech będzie w każdym wagonie Intercity. Bezprzewodowy, darmowy internet, taki jaki jest w każdym McDonaldsie czy KFC. Coś na miarę bieżącej wody i prądu. Wyznacznik tego czy jesteśmy w cywilizowanym kraju czy w ... gdzie indziej.
Co na to PKP? Otóż PKP zauważa problem. W zeszłym roku dumnie obwieściło, że wprowadzi darmowy internet.... tylko w 1 klasie, niektórych pociągów Express Intercity. Internet z limitem 50mb transferu. Czy trzeba coś dodawać?
Miliony idą na wagony bez internetu, setki milionów idą na nowe stacje bez monitoringu. Po co? Po to, żeby wyremontować za grube pieniądze tzw przystanki kolejowe. Większość z nich rok po remoncie wygląda tak jak stacja PKP Rakowiec w Warszawie:
To nie jest wyjątek. Większość stacji wygląda tak rok po oddaniu do użytku. Stacje PKP Powiśle wandale pomalowali jeszcze podczas jej budowy. "Kwiat młodzieży" miejskiej i wiejskiej dewastuje windy dla niepełnosprawnych, zaznacza swoim moczem teren w tunelach dla pasażerów, wyrywa śmietniki. Wszędzie tam gdzie nie ma monitoringu, czyli na większości mniejszych stacji. Znam parę bardziej spektakularnych sposobów na wyrzucenie grubych milionów w błoto.
W tym samym czasie gdy kolej niemrawo próbuje remontować swoją fasadę (dworce i wagony) drogowcy wydali prawie 90% swoich środków na autostrady, obwodnice, mosty i "zwykłe" drogi. Z czego wynika nieudolność kolejarzy?
Wynika z paru czynników. PKP to 40-tysięczny moloch z wieloma związkami zawodowymi, bardzo czuły na jakiekolwiek zmiany - to po pierwsze. Po drugie branża wykonawców jest bardzo uboga. Dopiero teraz gdy widać nadciągającą posuchę w budowie dróg firmy drogowe mówią o przestawieniu się na inwestycje kolejowe.
Według mnie to jednak przede wszystkim mentalność tego molocha, tak bardzo zbliżona do niereformowalnej mentalności polskiej biurokracji. Takie relikty PRLu.
