Niezależne badania pokazują że fotoradary nie przyczyniają się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach.

REKLAMA
Panie ministrze nikt nie uważa, że program, który pan przedstawił jest stekiem błędów i pomyłek. Jest tam sporo ciekawych rozwiązań (np. nowe egzaminy na prawo jazdy). Nie uważa pan chyba jednak, że ten program jest zupełnie bez wad? Zaprezentował pan swój projekt opinii publicznej, więc przyszły odpowiedzi.

Przede wszystkim nie zgadzam się z tym, że fotoradary to panaceum na nadmierną prędkość. Jak pokazują niezależne badania, wcale nie przyczyniają się one do zwiększenia bezpieczeństwa. Kierowcy co prawda zwalniają przed fotoradarami, ale zaraz po ich minięciu gwałtownie przyspieszają, żeby nadrobić stratę. Z raportu Komendy Głównej Policji w 2011 roku wynika, że paradoksalnie najwięcej wypadków miało miejsce w województwach o dużej w skali kraju liczbie fotoradarów.
Przytoczmy też badania serwisu Yanosik.pl. Twórcy portalu przebadali zachowanie ponad 6 tysięcy kierowców poruszających się w okolicach 50 fotoradarów rozmieszczonych w całej Polsce. Wnioski? Brak poprawy bezpieczeństwa. W niektórych miejscach fotoradary powodują wręcz niebezpieczne zachowania, które zmniejszają bezpieczeństwo i płynność jazdy.
"Kierowcy na ok. 450 m przed urządzeniem zaczynają gwałtownie hamować, a tuż po jego ominięciu ostro przyspieszają. Z bezpieczną prędkością 50 km/h jeżdżą tylko na odcinku ok. 100 metrów przed i 100 metrów za fotoradarem, a na ok. kilometr przed urządzeniem poruszają się dwa razy szybciej niż to dozwolone "
Proszę spojrzeć na ten wykres:
logo
yanosik.pl
Porównuje pan liczbę fotoradarów w naszym kraju z Niemcami i Francją. Jaki to ma sens? W tych krajach zagęszczenie dróg jest dwukrotnie wyższe niż w Polsce. Poza tym w Niemczech i Francji najpierw wybudowano bezpieczne połączenia z największymi miastami a potem postawiono fotoradary. W Niemczech nikt nie zabierze Panu prawa jazdy za jazdę 100 km/h. Pan chce taki przepis wprowadzić w Polsce.
Co tak naprawdę powoduje wypadki? Znów odwołajmy się do raportu. Tym razem raportu NIK z 2011 roku.
"W Polsce śmiertelnych ofiar wypadków drogowych jest dwa razy więcej niż w UE. Powodem jest tragiczny stan techniczny dróg, zła organizacja ruchu, niedouczeni kierowcy i zły stan pojazdów"

Do tego dodałbym jeszcze oznakowanie. Oznakowanie tak fatalne, że staje się obiektem żartów w całej Europie. Mógłbym takich zdjęć nadsyłać sporo, bo sporo dostaje na maila ale ograniczmy się do jednego:
logo
obserwator drogowy
Zdjęcie z 2012 roku To są realia panie ministrze. Dlatego cieszę się, że chce pan zlustrować oznaczenia drogowe w Polsce. Naprawdę zauważam pozytywy w pana programie.
Zauważam jednak też braki..
W Holandii testowany jest obecnie pilotażowy odcinek inteligentnej autostrady, która przy wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii podświetla na drodze informacje o stanie drogi. Latarnie przy takiej drodze włączają się w momencie, gdy wyczuwają ruch a zasilane są dzięki wiatrakom ustawionym przy drodze, które napędzane są przez pęd powietrza jadących samochodów. Natomiast jeden pas takiej autostrady służy jak pas ładujący samochody elektryczne.
Tak, to mniej więcej wygląda:
logo
smart highway http://www.studioroosegaarde.net
Porównanie tych dwóch zdjęć pokazuje przepaść dzieląca Polskę i Europę. Nie rozumiem dlaczego Pan chce ich gonić fotoradarami.
Nie rozumiem dlaczego wydajemy miliardy na infrastrukturę i nie testujemy również czegoś takiego? Dlaczego zawsze musimy być drudzy, robić wszystko po zachodzie.

Proszę zrozumieć, że nie do końca mogę zaufać Panu w kwestii zupełnie czystych intencji związanych z instalacją kilkuset fotoradarów. Twierdzi Pan, że zapisanie kwoty ponad miliarda złotych zysków z mandatów w ustawie budżetowej jest tylko czystą teorią i prognozą. Czy to właśnie również na bazie tych czysto teoretycznych prognoz Inspektorat Transportu Drogowego zatrudnił 156 nowych urzędników? Czy opłaca ich z prognozowanych, wirtualnych środków?
Komunikat Pana ministerstwa w tej sprawie:
logo
Jeśli ktoś zatrudnia prawie dwustu etatowych urzędników, to chyba jednak zakłada, że będą mieli oni zajęcie. Chyba, że nie. Chyba, że zarządzają Panowie kadrami w taki dość oryginalny i niezobowiązujący sposób?

Na koniec panie ministrze. Przeciąga się przetarg na przebudowę mostu Grota-Roweckiego i trasy AK w Warszawie. Jeśli nie przebudujemy tej trasy do końca 2015 roku, to stracimy miliard złotych dotacji. Budowa jeszcze się nie zaczęła. Wszystko z powodu błędnie zaplanowanego i przeprowadzanego przetargu. Na tym moście doszło już do śmiertelnych wypadków, jest w fatalnym stanie. Wiem, że na pewno dysponuje Pan większą ilością danych na ten temat, ale mam nadzieję, że poświęca Pan tej inwestycji na tyle dużo swojej uwagi by nie doszło do utraty funduszy i braku przebudowy.