Bez harmonii, czyli współbrzmienia różnych akordów, utwór muzyczny praktycznie nie istnieje. Nie powstaje wówczas melodyjna całość, ale jej karykatura. Podobnie dzieje się w życiu społecznym.
Bez harmonii, czyli współbrzmienia różnych akordów, utwór muzyczny praktycznie nie istnieje. Nie powstaje wówczas melodyjna całość, ale jej karykatura. Podobnie dzieje się w życiu społecznym. Pexels

Harmonia życia społecznego zależy od tego, z jakim zestawem wartości w danym społeczeństwie mamy do czynienia, oraz od tego, w jakim stopniu i czy w ogóle jest on respektowany w życiu ludzi i instytucji - przekonuje prof. M. Bogunia-Borowska, jedna z autorek publikacji Kongresu Obywatelskiego "Na jakich wartościach oprzeć rozwój Polski?".

REKLAMA
Ludzie pragną żyć w dobrych społeczeństwach. Pragną harmonii życia społecznego. Społeczeństwo, to zarówno communitas jak i societas. Wspólnota, czyli communitas, wyraża wartości, czyli wszystko to, co łączy ludzi w wymiarze symbolicznym i kulturowym. Natomiast societas wyraża się w strukturze i instytucjach, czyli wszystkim tym, co spaja ludzi i organizuje im życie w wymiarze formalnym. Idee związane z communitas są nie tylko mniej sformalizowane i zinstytucjonalizowane, ale także oparte na zasadzie niewykalkulowanej wzajemności. Społeczeństwo składa się z obu tych wymiarów. O dobrym społeczeństwie można mówić wówczas, gdy ludzie dzielący wspólną przestrzeń budują dobre relacje i stosunki z innymi ludźmi oraz gdy istnieją przyjazne ludziom instytucje. Harmonia życia społecznego zależy zatem od tego, z jakim zestawem wartości w danym społeczeństwie mamy do czynienia, oraz od tego, w jakim stopniu i czy w ogóle jest on respektowany w życiu ludzi i instytucji. Proponuję zatem spojrzeć na życie społeczne, wykorzystując metaforę harmonii i harmonizacji zaczerpniętą ze świata muzyki.
Po pierwsze, istotą życia społecznego, podobnie jak i utworu muzycznego, jest „zestrojenie” poszczególnych elementów w pewną całość. W przypadku muzyki powstaje wówczas utwór wyrażający się w estetyce melodii, zaś w przypadku życia społecznego powstaje społeczeństwo ładu i wspólnoty. Owo „zestrojenie” polega na zgodności i „współbrzmieniu” różnych elementów w jednym utworze. Harmonia w życiu społecznym oznacza zgodność i współistnienie różnych ludzi zamieszkujących wspólną przestrzeń. Odnosi się ona również do poziomu instytucji, a także do relacji pomiędzy ludźmi i instytucjami. Nie oznacza to, że muszą oni być jednością identycznie myślących jednostek i grup społecznych, ale z pewnością powinni podejmować działania w oparciu o wspólny zestaw wartości kulturowych i społecznych. Ich działania powinny do pewnego stopnia „współbrzmieć”, aby tworzyć dobrą i wspólną „melodię”, wspólne harmonijne życie. Dobrze współbrzmiące i tworzące spójną całość elementy stanowią podstawę utworu muzycznego. Na takiej samej zasadzie oparte jest życie społeczne. Jest ono tak długotrwałe i spójne, jak długo są ze sobą spójne tworzące je elementy. Dotyczy to zarówno wymiaru ludzkiego, jak i instytucjonalnego.
Po drugie, harmonia życia społecznego wyraża się we właściwym doborze poszczególnych elementów. Z kolei ów dobór wyraża się w akceptacji pewnego fundamentalnego dla danej wspólnoty zestawu wartości. Zestaw owych wartości zapewnia przewidywalny kształt porządku społecznego. Podobnie jak da się opracować i napisać melodyjny utwór muzyczny przy zastosowaniu określonego zestawu nut, tak można zbudować społeczeństwo harmonijnego ładu w oparciu o określone wartości.
Po trzecie, harmonia jest opozycją wobec konfliktu. Harmonia to zgoda, jedność, stabilność, współpraca, dobre wzajemne stosunki, przyjacielska atmosfera, komfort i poczucie bezpieczeństwa. Harmonia wiąże się z poczuciem bycia na właściwym miejscu, rozumienia otaczającego świata, zakotwiczenia w całości, bycia elementem czegoś większego, bycia niezbędnym do tworzenia owej całości. Harmonia oznacza także to, że poszczególne elementy są równie ważne dla istnienia całości i niezbędne do jej funkcjonowania. Każda z nich ma poczucie własnej godności i pełnionej roli. Harmonijne stosunki wyrażają się w przyjaznym nastawieniu jednych wobec drugich, w dobrym i zgodnym współżyciu opartym na solidarności i zaufaniu. Harmonia społeczna wytwarza przyjazny nastrój i dobrą atmosferę. Ta z kolei sprzyja podejmowaniu rozmaitych aktywności, wzmacnia przedsiębiorczość, pozwala snuć plany i organizować różne przedsięwzięcia.
Ludzie niezwykle szybko wyczuwają, gdzie panuje ów nastrój harmonii. W takich społeczeństwach opartych na wartościach czują się zazwyczaj dobrze. Mogą się w nich rozwijać. Pragną w nich pozostać. Wychowywać w nich dzieci. Mogą rozwijać swoją przedsiębiorczość i zdolności. Takie miejsca kuszą swoją jakością i doskonałą recepturą. Ludzie realizują tam swoje potrzeby, kooperują, wspomagają się i szanują. Są i takie, które ludzie opuszczają i z których uciekają. Wspólnoty, w których życie staje się nieznośne, gdzie ludzie nie mają szans na rozwój, na współpracę. Są to miejsca nieprzyjazne ludziom.
Po czwarte, bez harmonii, czyli współbrzmienia różnych akordów, utwór muzyczny praktycznie nie istnieje. Fałszywe akordy powodują, że utwór się rozpada, ulega zniszczeniu i unicestwieniu. Nie powstaje wówczas melodyjna całość, ale jej karykatura. Podobnie dzieje się w życiu społecznym – gdy pojawiają się fałszywe nuty, gdy ludzie i instytucje przestają działać w oparciu o wspólny zestaw wartości, to znajdują się na drodze w kierunku unicestwienia społecznej całości, jej porządku, jej „estetycznej melodii”. Spójności społecznej mogą zagrażać wewnętrzne działania, ale również bodźce pochodzące z zewnątrz. Życiu społecznemu szkodzi zatem nadmierny indywidualizm oraz działanie wbrew wypracowanym zasadom czy wartościom. Harmonia to przeciwieństwo kakafonii. Działania w oparciu o zasadę harmonii budują, a nie burzą. Spajają i łączą, a nie dzielą. Stabilizują, a nie destabilizują. Budują zgodę i konsensus, a odrzucają spór i konflikt.

Po piąte, harmonia życia społecznego wymaga „dobrego słuchu”. Tak jak w muzyce słuch muzyczny ma ogromne znaczenie dla prawidłowego wykonania utworu i odtworzenia melodii, tak i w życiu społecznym odgrywa znaczącą rolę. W życiu społecznym trzeba wykazać się wrażliwością i umiejętnością słuchania. Ów „słuch” społeczny to zdolność wychwytywania fałszu, zagrożeń, nieprawidłowości czy konfliktów. Życie społeczne nie zawsze jest idealne. Pojawiają się czasem kryzysy, nowe wyzwania i nieprzewidywalne zjawiska. Trzeba umieć je „usłyszeć” i zdiagnozować. Szukać remedium i przeciwdziałać. Nie unikać korekt i komunikacji. Nad wartościami trzeba debatować. Wciąż do nich powracać i je omawiać. Tak jak trzeba ćwiczyć słuch muzyczny i wykonanie utworów. Zwracał na to uwagę Józef Tischner: „Życie podsuwa pewne wartości, ale od człowieka zależy, czy je dostrzeże, zrozumie, czy będzie je pielęgnował”.
Po szóste, harmonijne życie społeczne nie oznacza braku zmiany i ewolucji. Najlepszym tego przykładem jest świat muzyki. On wciąż się rozwija. Powstają nie tylko nowe melodie, ale także interpretacje utworów muzycznych już istniejących. Jednak zestaw nut od wieków się nie zmienił. Jest stały. Jest niezmienny. Nuty w muzyce są jak wartości w życiu społecznym. Jedne i drugie są czymś stałym w świecie muzyki i świecie społecznym. Nut, tak jak i wartości społecznych, się nie negocjuje. Nie można ich naciągać jak gumy do żucia. Nie można być trochę uczciwym lub czasami lojalnym. Albo się jest uczciwym i lojalnym, albo nie. Albo szanuje się drugiego człowieka i jest się odpowiedzialnym, albo nie. Podobnie jak idea człowieczeństwa jest potrzebna, jak pisał Jan Szczepański, „jako miara, jako wzór, jako drogowskaz. Jest ona zbiorem cech idealnych, jest konstruktem złożonym z cech wyidealizowanych, pożądanych, z marzeń filozofów i teologów konstruujących człowieka z wyobrażonych elementów odbicia doskonałości stwórcy”. Nuty i wartości są fundamentami swoich światów. To dzięki ich trwałości można właśnie budować te światy w harmonijny sposób.
Po siódme, utwory muzyczne są często wykonywane pod kierunkiem dyrygenta. Dzieje się tak szczególnie, gdy mamy do czynienia z monumentalnym dziełem rozpisanym na wiele instrumentów muzycznych. Jednak dobra orkiestra składająca się z wielu elementów potrafi doskonale zagrać bez dyrygentury mistrza. Trening i kompetencje członków tej zbiorowości osiągają w pewnym momencie taki stopień umiejętności, że potrafią oni stać się harmonijnie wykonującą utwór całością. W momencie kiedy wszystkie jednostki znają nuty i melodię, potrafią – zarówno samodzielnie, jak i z grupą – zagrać utwór. W harmonijnym życiu społecznym ważne jest, aby społeczeństwo obywatelskie potrafiło „grać ową melodię”. Aby w pewnym momencie mogło grać bez fałszów melodię, nawet gdy w pobliżu nie będzie kontrolującego dyrygenta. Potrafiło w każdych warunkach i kontekstach życia społecznego odtwarzać właściwe i dobre zachowania oparte na trwałym i niezmiennym zestawie wartości. W XIX wielu Alexis de Tocqueville w dziele O demokracji w Ameryce przewidywał, że nowy despotyzm to świat ludzi żyjących bez wspólnot, bez szerszego punktu odniesienia dla własnego życia. O człowieku bez wspólnoty pisał następująco: „każdy z nich żyje w izolacji i jest obojętny wobec cudzego losu (…) innych współobywateli, którzy żyją obok, w ogóle nie dostrzega; ociera się o nich, ale tego nie czuje. Człowiek istnieje tylko w sobie i dla siebie i jeżeli nawet ma jeszcze rodzinę, to na pewno nie ma już ojczyzny”. Człowiek żyje nie tylko we wspólnocie ojczyzny, ale także miejsca pracy, rodziny, życia towarzyskiego, grup przyjacielskich. Każda z nich musi się na czymś opierać. Mieć jakieś istotne podstawy, aby była trwała i solidna.
Harmonia w życiu społecznym opiera się na wartościach. Przyjęcie uniwersalnego zestawu, który byłby akceptowalny przez większość uczestników życia społecznego, stanowi podstawy umowy społecznej. Umowa społeczna oparta na uniwersalnych wartościach to gwarancja harmonii życia społecznego.
Pozostaje jedynie pytanie: jakie to są wartości? Harmonię w życiu społecznym naszej ojczyzny czy rodziny można oprzeć na uniwersalnych wartościach, takich jak godność, lojalność, miłość, odpowiedzialność, pracowitość, prawość, przyjaźń, przyzwoitość, solidarność, sprawiedliwość, szacunek, uczciwość, wolność, wrażliwość, współpraca, zaufanie i życzliwość. Powracając do proponowanej metafory, można stwierdzić, że powyższe wartości są „nutami” i gwarantem harmonijnego świata społecznego. Ich wyjątkowość polega na tym, że są niezmienne i podążanie za nimi gwarantuje harmonijne i dobre życie społeczne. To pakiet bezpieczeństwa i stabilność. Pakiet spokojnego i harmonijnego życia, współpracy i egzystencji obywateli. „Grając” na nich, mamy szanse tworzyć „wspólną melodię” dla Polski i naszego codziennego życia. Harmonijne życie społeczne oparte na wartościach to dobre życie zarówno w wymiarze indywidualnym, jak zbiorowym, instytucjonalnym i państwowym. A „wspólna melodia” jest polskiemu społeczeństwu bardzo potrzebna.

Bibliografia:
Szczepański Jan, Elementarne pojęcia socjologii, PWN, Warszawa 1970.
Tischner Józef, Przekonać Pana Boga, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2010.
Tocqueville Alexis de, O demokracji w Ameryce, tłum. Barbara Janicka, Marcin Król, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 1996.
***
Autorka jest socjologiem, kulturoznawcą i medioznawcą. Kieruje Zakładem Badań Kultury Współczesnej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 2015 roku ukazała się książka pod jej redakcją „Fundamenty dobrego społeczeństwa. Wartości”.
Artykuł ukazał się w publikacji Kongresu Obywatelskiego Na jakich wartościach oprzeć rozwój Polski?