Jedni boją się latać, innych pająki przerażają. Ja mam schizę na punkcie rekinów. I z uwielbieniem do Pana Spielberga gigantycznym- to właśnie jego szczerze obwiniam za to:) Jego „Szczęki” obejrzane przeze mnie w wieku lat ośmiu zostawiły spory ślad po sobie... na psychice mojej:) do dziś nie wchodzę do wody głębiej niż do pasa, bo w moim odczuciu rekiny można spotkać nawet... w jeziorze.

REKLAMA
Niedzielne popołudnie. Los Angeles. Piękne słońce. Po dniach dwóch nagrań w Vegas wracam z płytkim oddechem- to miasto mnie zawsze przytłacza.
Kasia, koleżanka moja, która mieszka tu od lat kilku, zabiera mnie na tak zwany brunch (breakfast + lunch = brunch☺) do znajomych.
Bel air, mieszkanie na piętrze. Idę po schodach zarośniętych zielenią, czuję się jak w Toskanii. Wchodzę. Mijam kuchnię i jestem na ganku, na którym wszyscy siedzą przy stole, na podłodze. Roześmiani i pozytywni. Wszyscy z Polski☺ Jakie to było zaskoczenie miłe. (Nie chcę więcej słyszeć o tym, że Polacy pochmurni i narzekający są! Była ich tam grupka spora i każdy z uśmiechem na twarzy!)
Ale wracając do Spielberga. Właścicielka domu, Magda, mama Antka opowiada o jego zamiłowaniu do rekinów. Mówi o tym z dumą, ale i z zaniepojeniem delikatnym w głosie... bo Antek widząc w kreskówce jak rekin zjada fokę uważa, że to pozytywne zakończenie!
- Pytałam go, czy umiałby na chwilę postawić się na miejscu foki, ale on ma zupełnie inny punkt widzenia. Szanuję to...
Na to Pan domu zaczyna opowiadać:
- Pamiętam jak kiedyś, będąc małym chłopcem, oglądałem mecz Rosja – Brazylia. Brazylia wygrywała. Byłem zachwycony. Strzelali bramka za bramką, a ja skakałem ze szczęścia pod sufit! W pewnym momencie podeszła do mnie moja mama i powiedziała:
a czy ty synku wiesz, że to niesprawiedliwe? Że ci Rosjanie długo trenowali, starali się, męczyli i przegrali ten cholerny mecz!!! Wiesz jak im musi być ciężko???
Popłakałem się. Nie mogłem uwierzyć w tą „niesprawiedliwość”. I pytam: dlaczego Ona mi tak powiedziała????? Dlatego, że my zawsze musimy być ofiarami??? Mamy zawsze się utożsamiać ze słabszym??? Bez sensu! Cudownie, że Antek ma inną perspektywę!!!!

Temat wywołał wiele emocji i jeszcze długo go maglowaliśmy tego popołudnia wspaniałego.
Pomyślałam sobie, że to niesamowite... gdybym przez chwilę postawiła się na miejscu rekina zamiast tych zjadanych ludzi, nie miałabym traumy rekinowej! Ba, cały świat by pewnie wyglądał inaczej!
Po powrocie do domu koniecznie muszę obejrzeć Szczęki z perspektywy rekinów!