Kiedy na rynkach finansowych, mniejsza o to czy rzecz dotyczy rynku akcji, obligacji, walut czy surowców, dzieje się coś do czego trudno w danej chwili zbudować rozsądną teorię ekonomiczną często można usłyszeć, że oto na danym rynku rządzą spekulanci. Kupują lub sprzedają bez opamiętania rzucając ceną danego aktywa (spółki, rentowności, waluty, itp...) w dowolną wybraną przez siebie stronę.
REKLAMA
Ponieważ fraza „globalni spekulanci” brzmi dość słabo, beznamiętnie i w sumie to nie wiadomo o kogo chodzi, to w świadomości inwestorów tą frazę zastąpiły Fundusze Hedgingowe, tzw. Hedge Fundy. Definicja hedge fundu to w dużym uproszczeniu fundusz inwestycyjny, tylko z taki, który nie jest ograniczony limitami inwestycyjnymi oraz zazwyczaj nie daje możliwości dowolnego czasu wpłaty i wypłaty kapitału, który powierzyli mu inwestorzy. Najciekawsza jest jednak aura tajemnicy unosząca się wokół Hedge Fundów – oficjalnie nie wiadomo jak dużymi aktywami dysponują, kto konkretnie nimi zarządza, jak wygląda proces inwestycyjny ani jakiemu prawu podlegają.
Czasem są to „przybudówki” instytucji finansowych lub finansowych departamentów przedsiębiorstw , które dysponują nadwyżkami gotówki i chcą aby kapitał ten dodatkowy kapitał też pracował. Jednak nie brakuje też prywatnych inicjatyw. W końcu kto z nas nie chciałby kilku/kilkunastu miliardów dolarów i wolnej ręki ;) Funduszem, o którym najwięcej można było usłyszeć w podczas kryzysu finansowego był Paulson & CO, którego właścicielem jest John Paulsons (http://en.wikipedia.org/wiki/John_Paulson). Obstawiając spadek cen nieruchomości w latach 2006/2007 rok później zyski funduszu liczone były w miliardach dolarów. W branży funduszy hedgingowych nie brakuje też spektakularnych bankructw. Najsłynniejszym jest fundusz Long Term Capital Management (LTCM) założony przez dwóch noblistów. Zainteresowanych odsyłam do źródła: http://en.wikipedia.org/wiki/Long-Term_Capital_Management
Ostatnio natknąłem się na bardzo ciekawe zestawienie branży funduszy hedgingowych zgodnie z ich miejscem rejestracji. Według danych Eurekahedge i TheCityUK 22 % wszystkich funduszy pochodzi z USA, a 14 % z Luksemburga. Te pozycje nie dziwią, ale absolutną palmę pierwszeństwa dzierżą… Kajmany. Ponad 1/3 wszystkich funduszy „wypoczywa” w rejestrach Wysp z bardzo liberalną polityką podatkową i handlową. Wszystkich zainteresowanych pracą musze jednak uprzedzić, że praca w funduszu to nie do końca wypoczynek na pięknych wyspach Morza Karaibskiego. To samo zestawienie pokazuje, że główne lokalizacje zarządzających to w 41% Nowy York, w 19 % Londyn, 11% Connecticut, a Massachusetts z 6 % udziałem zamyka pierwszą czwórkę.
Ostatnio natknąłem się na bardzo ciekawe zestawienie branży funduszy hedgingowych zgodnie z ich miejscem rejestracji. Według danych Eurekahedge i TheCityUK 22 % wszystkich funduszy pochodzi z USA, a 14 % z Luksemburga. Te pozycje nie dziwią, ale absolutną palmę pierwszeństwa dzierżą… Kajmany. Ponad 1/3 wszystkich funduszy „wypoczywa” w rejestrach Wysp z bardzo liberalną polityką podatkową i handlową. Wszystkich zainteresowanych pracą musze jednak uprzedzić, że praca w funduszu to nie do końca wypoczynek na pięknych wyspach Morza Karaibskiego. To samo zestawienie pokazuje, że główne lokalizacje zarządzających to w 41% Nowy York, w 19 % Londyn, 11% Connecticut, a Massachusetts z 6 % udziałem zamyka pierwszą czwórkę.
