Z uwagą wysłuchałem przemówienia pana prezydenta Bronisława Komorowskiego z okazji Dnia Wojska Polskiego. Okazuje się, że trzeba szykować się do wojny. Spore kwoty przeznaczymy na zbrojenia. Unowocześnimy armię, zmodernizujemy ją. Będziemy gotowi do walki.
REKLAMA
Ale przeciwko komu? Kto chce na nas napaść? Tego w przemówieniu zabrakło.
Rosja nas napadnie? – niezadowolona z tego, że pan Macierewicz zna „całą prawdę” o Smoleńsku, Niemcy? – pragnące odzyskać Ziemie Zachodnie, Czesi? – chcą Zaolzia, Słowacy?– kawałek Tatr, Szwedzi? - pragną zemścić się za Częstochowę? Chińczycy? – bo wyrzuciliśmy ich z Polski za złe budowanie dróg? Afgańczycy? – bo nie udaje nam się wprowadzić demokracji do kraju, który jej nigdy nie miał i nigdy nie będzie miał? 5 miliardów złotych już na to wydaliśmy, na ten zbożny cel.
A może (co za wstrętne pytanie) nikt na nas nie chce napadać, ale będziemy musieli bronić USA przed agresją ( kogo?) na ten kraj. A, to już inna sprawa, sojusznik słabiutki , weźmiemy Amerykę w obronę. I kupimy od niej sprzęt wojskowy.
