Polska zorganizuje Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej w 2016 roku. Kolejne wspaniałe wydarzenie sportowe na polskiej ziemi. Nie odczuwam strachu w kontekście przygotowania obiektów i całego zaplecza turnieju. Lekki niepokój można wiązać z wypełnieniem hal - wszak zgłoszone zostały te największe w naszym kraju. Ale to będzie zależało od najważniejszego - od gry polskiej reprezentacji.
REKLAMA
Otrzymanie prawa do organizacji kontynentalnego czempionatu w 2016 roku można śmiało nazwać ostatnim sukcesem zespołu Bogdana Wenty. Gdyby nie sukcesy tej ekipy, pozycja jaką sobie wywalczyła w szczypiorniakowym światku, dziś nie cieszylibyśmy się z decyzji EHFu.
Ale dziś Wenty już nie ma. Zaś decyzja o tym kto go zastąpi nabiera jeszcze większego znaczenia. W zadaniach dla nowego selekcjonera, jakie wymienione w ogłoszeniu o konkursie na tę funkcję, wymienione są przygotowanie zespołu do MŚ 2013, ME 2014 oraz cel długofalowy w postaci awansu na IO 2016. Dziś należy dopisać tutaj sukces na ME 2016. I to na pierwszym miejscu. Mimo że Igrzyska Olimpijskie są niewątpliwie najważniejszą imprezą w kalendarzu. To nie ma być człowiek, którego celem będzie po prostu przebudowanie zespołu tak, by wciąż utrzymała się w światowej czołówce i byłaby zdolne w dającej się przewidzieć przyszłości odnieść wielki sukces. Celem ma być przebudowa zespołu taka, by sukces przyszedł styczniu 2016 roku. Który w swoim notesiku obok aktualnego wieku zawodnika ma mieć zapisany jego wiek podczas turnieju w Polsce.
No i jeszcze hale. Spodek, Atlas, Ergo i Czyżyny. Plus ewentualnie Stulecia - tak w tej chwili wygląda sytuacja. Czyli bierzemy największe hale w tym kraju. Myślę, że wrocławski obiekt zostanie włączony do listy. I nie tylko dlatego, że marzę o kolejnej wielkiej imprezie w moim rodzimym mieście. Po prostu od paru lat model z pięcioma halami jest najmodniejszy. No i Polska jest jednak sporym krajem, toteż rozparcelowanie zawodów wydaje się być naturalnym rozwiązaniem. Choć wydaje mi się, że sprawa z obiektami jest jeszcze rozwojowa. A system rozgrywek sprzyja temu, żeby hal było nawet sześć. I właściwie jest to dość naturalne rozwiązanie. A pewnie niejedno miasto ma ochotę na taką imprezę.
Ciekawe kiedy w Warszawie się zorientują, że nie mając porządnej hali sportowo-widowiskowej tracą nie tylko w rywalizacji międzynarodowej, ale i na własnym podwórku.
I na koniec taka mała wyliczanka:
2009: EuroBasket mężczyzn, ME siatkarek
2011: EuroBasket kobiet
2012: ME piłkarzy nożnych
2013: ME siatkarzy (wraz z Danią)
2014: MŚ siatkarzy, HMŚ w lekkoatletyce w Gdańsku/Sopocie
2016: ME piłkarzy ręcznych
2017: World Games we Wrocławiu
2009: EuroBasket mężczyzn, ME siatkarek
2011: EuroBasket kobiet
2012: ME piłkarzy nożnych
2013: ME siatkarzy (wraz z Danią)
2014: MŚ siatkarzy, HMŚ w lekkoatletyce w Gdańsku/Sopocie
2016: ME piłkarzy ręcznych
2017: World Games we Wrocławiu
Nieźle. A przecież można by tu jeszcze dopisać kilka imprez podobnej rangi w mniej medialnych dyscyplinach. Albo trochę niższej rangi. Jak choćby otrzymany również dzisiaj turniej ME w piłce ręcznej do lat 18 w 2014 roku.
