Znów Stadion Olimpijski będzie gościł wielki spektakl. Ponownie nawiedzi go królowa Elżbieta II. Jeszcze raz przyniesiony z Grecji ogień rozświetli cały Londyn. Nie będzie jednak wielu głów państw, znacznie mniejszą liczbę widzów zanotujemy przed telewizorami, bo i wiele stacji nie zdecydowało się nadać przekaz ze stolicy Zjednoczonego Królestwa. Dziś rozpoczynają się Igrzyska Paraolimpijskie.

REKLAMA
Ponad 150 państw. Przeszło 4000 sportowców. Amatorów. Dla których najczęściej liczy się przede wszystkim udział. Coubertin w pełnej krasie. I każdy z zawodników to jakaś historia. Postać. Charakter.
Szkoda, że nie będziemy mogli tego zobaczyć. Do dziś doskonale pamiętam niewidomych narciarzy alpejskich i biathlonistów z Vancouver. No cóż, może w marcu jest po prostu więcej niezagospodarowanego czasu antenowego na kanałach sportowych aniżeli we wrześniu.
Igrzyska Paraolimpijskie z natury są imprezą niemedialną. Natalia Partyka, Oscar Pistorius. Ktoś jeszcze poda jakieś nazwiska? Pewnie wiele osób w naszym kraju zadowoleniem przyjmie dorobek medalowy naszej reprezentacji, która to będzie zapewne zaprzeczeniem niemal wszystkiego, co zostało powiedziane na temat polskich sportowców, albo i zostało zgeneralizowane do Polaków po IO. Może w niektórych tytułach prasowych pojawią się artykuły na temat jakichś postaci tych igrzysk, może uświadczymy kilku wywiadów i wszystko wróci do normy. Z resztą gdyby nie bzdurna afera wokół firmy 4F, to pewnie wielu już by zapomniało, że jeszcze jedna wielka sportowa impreza przed nami.