O autorze
Wrocławianin, student politechniki, bywalec sudeckich szlaków, kibic. Swoją karierę sportową rozpoczął w wieku 10 lat, zaś zakończył mając lat 12. Polski sport nie stracił jednak wiele, gdyż co to byłby za bramkarz piłki ręcznej co ledwo na jeden i trzy ćwierci metra od ziemi odstaje. Pozostało więc obcowanie z wielkim sportem z boku. Patrzenie i opisywanie.
Współpracownik serwisu PubSport.pl.

Czas na wojnę

Algieria odhaczona. Skuteczność była słaba, koncentracji nie było prawie wcale, ale dwa punkty są. I to się liczy. Styl może niepokoić. Ale co wczoraj, to wczoraj. Ważne co dzisiaj.



A dzisiaj Serbowie. Serbowie, którzy grają swój mecz ostatniej szansy. Będą jeszcze bardziej zdeterminowani i nabuzowani niż zwykle. Jeszcze bardziej agresywni. Może nie będzie takiego obłędu i szaleństwa w oczach, jakie mogliśmy zobaczyć w Belgradzie. Tamto mogło mieć miejsce chyba tylko przy dwudziestu tysiącach fanach za plecami. Jednak na pewno jakoś się nakręcą. I będą gryźć, będą kopać, będą prowokować. Będzie wojna.

A czyż wojna to nie są te warunki, w których nasza kadra czuje się najlepiej? Podbramkowa sytuacja rywali jak najbardziej wydaje się być naszym atutem. Przed Algierią trzeba było kreować, wymuszać skupienie, koncentrację. Teraz powinno wystarczyć pierwsze, czy drugie spojrze prosto w oczy rywala. I już wszystko będzie jasne.

Forma sportowa? Wczoraj było trochę dobrej gry. I z przodu i z tyłu. Ale chyba nie warto wgłębiać się w mecz z Algierią, gdy przed nami Serbia. Właściwie wciąż niewiele wiemy o tym na co stać nasz zespół.

Warto jeszcze rzucić okiem na nominację sędziowską. Gwizdać nam będę ci sami panowie z Danii, co w meczu z Afrykanami. Jeśli utrzymają wczorajszą linię sędziowania, to śmiało można szukać klucza do zwycięstwa w umiejętnym rozgrywaniu przewag.

Będzie pot, będzie krew, będą łzy. A potem będzie radość.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. [b]"Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"[/b]

Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. "Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. [b]Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".