Besart Berisha - najlepszy strzelec A-League, na niego bardzo liczymy w sobotnim meczu
Besart Berisha - najlepszy strzelec A-League, na niego bardzo liczymy w sobotnim meczu The Australian

Na początek (a czy dobry to się okaże) proponujemy mecz na szczycie wielbionej przez nas ligi australijskiej, czyli po prostu A-League.

REKLAMA
W Perth zmierzy się tamtejsze Glory z Brisbane Roar, przypominającym nieco stylem, oczywiście przy zachowaniu wszelkich proporcji, hiszpańską Barcelonę.
W prowincji Queensland, znanej głównie z klęsk naturalnych (powodzie), trener Ange Postecoglou zbudował świeny zespół, który podbił Australię i może mieć niemały wpływ na rozwój piłki jako takiej w tym kraju. Wkrótce prawdziwy test dla The Roar - Azjatycka Liga Mistrzów, wcześniej jednak trzeba potwierdzić pozycję w lidze, której część zasadnicza niebawem dobiegnie końca.
Wracając do samego spotkania, faworyt nie jest aż tak jednoznaczny, jakby mógł sugerować wstęp. Według bukmacherów oczywiście minimalnie lepsi są goście, jednak z dość wysokim kursem na tychże, bo około 2,50. My, jak już uprzednio zadeklarowaliśmy, nie interesujemy się wynikiem jako takim, za to szukamy ewentualnych goalfestów - "świąt bramek", czyli spotkań, przy których nudzić się nie sposób.
Wystarczy wspomnieć, że w ostatnich pięciu spotkaniach gospodarze strzelili 14 bramek, goście w tym czasie zdobyli ich "zaledwie" osiem, ale to drużyna grająca zrywami - ostatni mecz napawa optymistycznie, bo z Melbourne Victory Brisbane wygrało 3-2. Sobotni mecz jest starciem na szczycie ligi, w zasadzie zadecyduje o drugiej pozycji, ważnej przy rozstawieniu w play-offach. Dla widowiska najlepszy byłby wynik w okolicach 3-3, ale możliwy jest każdy od 4-1 do 1-4. Zespoły ostatni raz grały ze sobą w styczniu. Efekt? 3-3. W listopadzie Brisbane na własnym terenie rozbiło słabe wówczas Perth 4-0. Może teraz czas na rewanż?