Spotkanie przedstawiane w mediach - po macoszemu traktujących Polonię i Ruch - jako pojedynek głównych faworytów w wyścigu o mistrzostwo. Polonia, pomimo drugiego miejsca i dobrej gry, jest jakby niewidzialna - wspomina się o niej tylko w połączeniu z nazwiskiem prezesa Wojciechowskiego. A Ruch, który po wczorajszym zwycięstwie ma tyle samo punktów co Legia, na wiosnę odebrał punkty Śląskowi i rozbił u siebie Lecha.

REKLAMA
Niedzielny mecz zapowiada się pasjonująco i będzie miał duży wpływ na układ końcowy tabeli. Jeśli Śląsk przegra, to w dwóch pierwszych wiosennych kolejkach na własnym stadionie zdobędzie tylko punkt, a Legia na dwóch trudnych wyjazdach ugra 3 punkty.
Przy zwycięstwie Polonii, a gra u siebie z Widzewem, tabela może się bardzo spłaszczyć. Zwycięstwo Śląska oznaczałoby już 8 punktów straty Legionistów. ']
Gościom pomóc mają w zwycięstwie dwa nowe nabytki: Nacho Novo i Ismael Blanco. Novo zagra w podstawowej jedenastce, Blanco – prawdopodobnie też. Jednak największym wzmocnieniem może być powrót po kontuzji Radovica. Wydaje się, że to właśnie „Bratko” zabrakło do awansu w dwumeczu z Portugalczykami.
Bardzo ciekawi nas jak trener Skorża poukłada ten kwartet: Novo, Blanco, Ljuboja, Radovic. A gdzie miejsce dla młodych: Żyro, Wolski, Kucharczyk? Na papierze wygląda to bardzo obiecująco i tworzy bardzo mocną kadrę. Co ciekawe Legia nie wygrała już od 5 spotkań ligowych i pucharowych.
Śląsk takze wzmocnił się dwoma zawodnikami: Patrikiem Mrazem i Daliborem Stevanovicem. Zaaowocowało to niecodziennym ustawieniem lini pomocy w poprzedniej kolejce. O ile Mraz powędrował na lewą obroną to Stevanović dołączył w środku pola do Mili, Elsnera, Kaźmierczaka i Cetnarskiego!! Nawet jeśli Milę uznać możemy na upartego skrzydłowym, to i tak mamy 4 środkowych pomocników wspartych Diazem z przodu.
Ciekawi nas, jak zagra trener Lenczyk w niedzielę, ale wygląda to na jego kolejny autorski pomysł. Zamęczyć przeciwnika w środku pola, a około 60 minuty wpuścić świeżych: Sobotę, Madeja czy Ćwielonga.
Ostatnie dwa mecze na Śląsku zakończyły się wygranymi Legii, a ostatnie dwa spotkania na Łazienkowskiej wygrał Śląsk. Jak na faworytów. do mistrzostwa oba zespoły są bardzo gościnne.
Nasz typ? Oczywiście bramki! 3? 4? A może więcej?