Na lewicy bez zmian. Tradycyjne święto lewicy – 1 maja – nie dość, że nie będzie demonstracją jedności, to jeszcze podziały i wzajemną wrogość między SLD a Ruchem Palikota jedynie pogłębi.

REKLAMA
Badania sondażowe z ostatnich dwóch miesięcy pokazują, że po raz pierwszy po lewej stronie pojawiła się realna szansa na wygranie wyborów z Platformą. Warunek jest jeden – musi powstać wspólna szeroka lista centrolewicy. Bo idące osobno – czy to Ruch Palikota czy SLD – na wygranie z PO szansy nie mają.
Niestety, 1 maja 2012 roku nasza lewica – jedna z Januszem Palikotem zebrana w Sali Kongresowej, druga z Leszkiem Millerem maszerująca w pochodzie – wspólnym głosem mówi tylko jedną rzecz: „Nie chcemy łączyć naszych sił. I nie chcemy wygrać następnych wyborów.”
Z tych powodów w dniu 1 maja nie ma czego świętować ani Ruch Palikota ani SLD. Polityczne powody by w tym dniu demonstrować radość ma jedynie Platforma Obywatelska