O autorze
Przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego. Historyk. Poseł do Parlamentu Europejskiego (2004-2009), Wiceprzewodniczący (2001-2003) i Sekretarz Generalny (2003-2004) Platformy Obywatelskiej, Poseł na Sejm RP (1991-1993 i 1997-2004), Prezydent m.st. Warszawy (1999-2001), od 1987 roku działacz a w latach 1990-1991 Przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

3 Maja. Konstytucja wyprzedzająca swój czas

Jaką treścią możemy dzisiaj wypełniać nasze narodowe emocje, gdy świętujemy rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja – wydarzenia historycznie odległego, z innej epoki, bo z ostatnich lat istnienia I Rzeczypospolitej?


Tych z nas, którzy przeczytali choćby jeden wers tekstu Konstytucji Majowej, uderza staroświecka polszczyzna. Warto jednak przebić się przez te często nieobecne już w naszym dzisiejszym języku słownictwo, by zobaczyć, jak bardzo nowatorski dokument stworzyli posłowie na Sejm Czteroletni.

Konstytucja stworzyła nowoczesne – nie tylko na owe czasy – ramy ustrojowe państwa. Wprowadzała monteskiuszowy trójpodział władzy, konstytucyjną monarchię dziedziczną, a króla czyniła szefem władzy wykonawczej, którą sprawował z kierowaną przez siebie Strażą Praw czyli rządem. Król – tak to można by ująć – nie rządził poza Strażą Praw, gdyż każda decyzja króla wymagała kontrasygnaty właściwego członka rządu, który ponosił za to odpowiedzialność przed Sejmem.

Tu zaglądam w młodszą zaledwie o 23 lat konstytucję Norwegii. I znajduję w niej praktycznie takie same zasady ustrojowe. W niezmienionej postaci funkcjonują one do dziś – a to, że norweski monarcha pełni obecnie wyłącznie funkcje reprezentacyjne wynika z wykształconego przez lata politycznego obyczaju, a nie ze zmiany konstytucyjnych zapisów. Ten choćby przykład pokazuje, jak bardzo Konstytucja 3 Maja wyprzedzała czas, w której ją uchwalono.


Oczywiście, że Konstytucja 3 Maja – zachowująca poddaństwo chłopów i dająca pełnię praw obywatelskich jedynie szlachcie posesyjnej i, w mniejszym stopniu, mieszczanom – nie mogłaby w niezmienionej postaci obowiązywać do dzisiaj. Gdyby Polska nie utraciła niepodległości, Konstytucja podlegałaby kolejnym modyfikacjom. Na pewno byłaby uzupełniona o polską wersję amerykańskiej Karty Praw. Ale zasadnicza organizacja państwa zapisana w Konstytucji sprawdziłaby się.

Z punktu widzenia zasadniczego nurtu historii powszechnej, Polska często była widziana jako kraj peryferyjny. Ale wiosną 1791 roku to Polska właśnie – uchwalając swą Majową Konstytucję – ten główny nurt historii tworzyła.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...