W rządowych wywiadówkach organizowanych przez Donalda Tuska nie brał jeszcze udziału minister sprawiedliwości. Ale gdy premier i minister Gowin spotkają się w najbliższa sobotę, to dobrze by było, żeby porozmawiali o prokuraturze. Bo to minister sprawiedliwości powinien zaproponować daleko idące zmiany prawne likwidujące patologię – tak jaskrawo widoczną w dzisiejszym funkcjonowaniu prokuratury.
REKLAMA
Prokuratura działa dzisiaj bardzo często na polityczne zamówienie lub stara się „odczytać”, jakie są polityczne oczekiwania władzy. Nagminnie stosuje tzw. areszt wydobywczy. Ostatnio w takim areszcie 17 miesięcy spędził niewinny człowiek – oskarżany przez prokuraturę o udział w zabójstwie jedynie na podstawie zeznań prawdziwego zabójcy, który chciał w ten sposób uzyskać łagodniejszy wyrok. Działo się tak mimo tego, że wiele innych przesłanek, znanych prokuraturze, wskazywało na jego niewinność.
Pisałem już kiedyś o byłym prezydencie Warszawy Wojciechu Kozaku i jego współpracownikach oskarżanych w tzw. sprawie Sedeco. Prokuratura uporczywie, przez ponad 6 lat, upierała się przy swoich absurdalnych oskarżeniach, zgodnie z którymi Kozak i jego koledzy mieli narazić Warszawę na wielomilionowe straty. Sąd nie dość, że wszystkich oskarżonych uniewinnił, to w uzasadnieniu stwierdził, że działania Wojciecha Kozaka można wręcz uznać za wzorcowe postępowanie w interesie samorządu i jego mieszkańców!
Kolejną kompromitacją prokuratury staje się sprawa prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Podobnie jak w przypadku Wojciecha Kozaka, ujawnia ona skandaliczną niekompetencję prokuratorów. Sąd umorzył już – wobec braków znamion przestępstwa – siedem z ośmiu zarzutów, a zapewne i ten ostatni, oparty wyłącznie na wątpliwych nagraniach mało wiarygodnego biznesmena, nie utrzyma się w toku sądowej weryfikacji dowodów. Wydaje się, że tzw. afera sopocka przejdzie do historii jako afera z sopocką prokuraturą.
W innej, głośnej ostatnio sprawie tragicznej śmierci półrocznej Magdy z Sosnowca, wielu oskarżało policję o nieudolność, gdyż nie potrafiła ona dojść do prawdy, a tę ustalił dopiero prywatny detektyw. Wiele wskazuje jednak na to, że i tam wystąpił problem z prokuraturą. Z uwagi na wagę sprawy prokuratura przejęła tam śledztwo, decydowała jakie czynności podjąć, niekompetentnie analizowała dane, a przy okazji sparaliżowała pracę policji.
Prokuratura jest dzisiaj najpoważniejszym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości. Z taką prokuraturą jaką mamy konstytucyjny zapis, iż „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym” staje się coraz bardziej martwy.
