Pomysł Przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana van Rompuy’a, by w Unii Europejskiej funkcjonowały dwa budżety – jeden dla całej Unii, drugi dla krajów strefy Euro – skrytykował Janusz Lewandowski, unijny komisarz ds. budżetu. A pochwalił Piotr Serafin, sekretarz stanu ds. europejskich w MSZ. To zadziwiająca rozbieżność opinii.
REKLAMA
Obydwaj politycy wywodzą się z tego samego rządowo-platformowego obozu. Piotr Serafin nie tak dawno był nawet zastępcą szefa gabinetu Janusza Lewandowskiego w Brukseli. A swoje dzisiejsze stanowiska zawdzięczają tej samej osobie – premierowi Donaldowi Tuskowi.
Osobiście przyznaje rację Januszowi Lewandowskiemu. Polska nie powinna się godzić ani na dwie Europy różnych prędkości, ani też na dwa dla tych różnych prędkości budżety. Ważniejsze jest jednak, co na ten temat sądzi premier. I dlaczego zezwala na to, by w tak kluczowej sprawie Polska nie mówiła jednym głosem.
W tej sprawie polski premier powinien zabrać jak najszybciej głos. Dobra do tego okazja nadarza się już pojutrze, w ramach zapowiadanego od dawna sejmowego wystąpienia.
