PO czym poznać, że czas dominacji Platformy Obywatelskiej w polskiej polityce dobiega końca? Narastająca wśród Polaków atmosfera zniechęcenia do PO i spadające sondaże to jeszcze nie wystarczające objawy. Kiedy jednak wśród czołowych polityków tej partii rozpoczyna się okres migracji i szukania dla siebie nowego, bezpiecznego miejsca, to już wszystko staje się jasne. Rządy Donalda Tuska i jego ekipy weszły w fazę schyłkową.
REKLAMA
Oto były minister sprawiedliwości i jeden z najzdolniejszych polityków młodego pokolenia Krzysztof Kwiatkowski ogłosił właśnie, że będzie kandydatem Platformy na prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Kwiatkowski był powszechnie chwalony za swoje urzędowanie w ministerstwie sprawiedliwości, a wielu polityków i dziennikarzy wieszczyło, że zostanie następcą Donalda Tuska na stanowisku szefa PO.
Skoro więc zdecydował się – przynajmniej na jakiś czas – zawiesić i odstawić na bok swoje polityczne plany i ambicje, to pokazuje, że widzi przyszłość Platformy w zdecydowanie ciemnych barwach. Kwiatkowski namawiany był do objęcia fotela Prezesa NIK od dłuższego czasu i bardzo długo temu pomysłowi się opierał. Nie jest więc przypadkiem, że swoją decyzję zmienił właśnie teraz. Widocznie uznał, że lepsze dla niego będzie mało eksponowane, ale przez 6 lat pewne, stanowisko szefa NIK, niż wiązanie swojej przyszłości z partią, która znalazła się w poważnych tarapatach.
Spodziewam się, że w ślady Krzysztofa Kwiatkowskiego pójdzie bardzo wielu polityków PO, którzy będą chcieli uciec z gwałtowanie nabierającego wody okrętu. Bardzo dobrą ku temu okazją będą zbliżające się wybory samorządowe, w których - jak sądzę - całkiem spora grupa posłów PO będzie ubiegała się o mandat burmistrzów, prezydentów, starostów i marszałków województw. Zapewne jeszcze bardziej wzrośnie i tak już niemała grupa polskich posłów zainteresowanych przenosinami do Brukseli. Wielu może odkryć w sobie dyplomatyczne zacięcie i korzystając z wciąż jeszcze „swojego” ministra spraw zagranicznych spróbować wywalczyć dla siebie zagraniczną placówkę.
Pomysłów za własną przyszłość posłowie PO będą mieli zapewne znacznie więcej i wkrótce przekonamy się o ich kreatywności. Gdzie by jednak nie próbowali odejść, powód będzie zawsze ten sam: coraz mniej osób – także w samej Platformie – wierzy, że tej partii uda się wyjść obronną ręką z najpoważniejszego w historii PO kryzysu.
