Reklama.
Dziś przeżywamy smutek z powodu Jego odejścia. Dołącza On teraz do grona tych wielkich nieobecnych, Bronisława Geremka i Jacka Kuronia, z którymi razem kształtował opozycję demokratyczną w PRL-u, wspomagał Solidarność i współtworzył na przełomie l. 80 i 90. niepodległą Rzeczpospolitą.
Tadeusz Mazowiecki uosabiał cechy, o które u polityków coraz trudniej: prawość, uczciwość, bezinteresowność. Polityka była dla niego służbą a nie drogą kariery. Będąc pierwszym premierem III Rzeczypospolitej, już za życia wszedł do podręczników historii, a pozostał człowiekiem niezwykle skromnym – starszym nieco przygarbionym panem, którego można było spotkać na przystanku, gdzie czekał swój autobus.
Odszedł zacny i prawy człowiek. Polska bardzo wiele mu zawdzięcza.