Wniosek o referendum z pytaniem w rodzaju „czy wolisz być zdrowszy i bogatszy” był bezsensowny i dobrze, że został odrzucony, Ale mimo tego to uważam, że debatę w Sejmie wygrał Piotr Duda.

REKLAMA
Bo to szef Solidarności starał się, by debata ta była jak najbardziej merytoryczna, kontrolował emocje, a obrażony przez Donalda Tuska zareagował z najwyższą klasą.
Wraz z Piotrem Dudą przybyło do Warszawy kilkanaście tysięcy protestujących związkowców. Mogliśmy na bazie dotychczasowych doświadczeń spodziewać się ulicznych awantur i zniszczeń. Tym razem nie było żadnej związkowej zadymy. Byliśmy świadkami cywilizowanego sporu z podziałem ról jak w demokratycznym społeczeństwie.
Można jedynie żałować, że do stylu Piotra Dudy i jego kolegów związkowców nie potrafili się dostosować politycy z PiS-u i Solidarnej Polski.