Dwa dni temu utyskiwałem na poziom wykształcenia dzisiejszych trzydziestolatków. Idąc za ciosem przymierzałem się więc do skomentowania historycznych rewelacji młodego rzecznika SLD dotyczących dat powstania warszawskiego i stanu wojennego. Ale w końcu uznałem, że taki poziom żenady w ogóle nie powinien być komentowany.
REKLAMA
Najlepsza jest tu pusta kartka.
