
Pamiętacie fejsbukowy łańcuszek o książkach? Ten o „10 tytułach, które was ukształtowały”? Nie tak dawno był bardzo popularny wśród aspirujących wykształciuchów. Niestety, zamiast źródłem wiedzy o literackich preferencjach szybko stał się wyrazem tego, jak statystyczni użytkownicy fejsa wyobrażają sobie tzw. „ambitną literaturę” . Trudno bowiem potraktować takie deklaracje serio - gdy wynika z nich, że 90% polskiego społeczeństwa ukształtowały takie książki jak „Mistrz i Małgorzata”, „Zbrodnia i kara” „Potop” czy „Wesele”. Tak, tak, wygląda na to, że niemal każdy z nas będąc pacholęciem nie tylko połykał książki stosami, ale nie tracąc czasu na lektury lekkie i zabawne, czytane dla przyjemności – koncentrował się wyłącznie na studiowaniu klasyki z przełomu XIX i XX wieku. A fakt, że większość deklarowanych tytułów pochodziło z listy lektur szkolnych to był zapewne przypadek.
2. Mistrza i Małgorzatę
3. Mistrza i Małgorzatę
- Panie Januszu – zawołał – niech pan pozwoli! – Parę razy mocno potrząsnął moją ręką. – Pan nawet nie wie, jak ja pana szanuję. Przepraszam, że w tej chwili oddaję mocz.
Pomyślałem, że chyba jednak powinienem wrócić do Polski na stałe.”
3. Edward Stachura „Cudne manowce”
