Profile partii na Facebooku, czasem nawet wbrew ich woli, idealnie odbijają to co się w nich dzieje. Jest to doskonałe miejsce by zobaczyć kto stara się utrzymać jakąś formę komunikacji z wyborcami, komu zależy a komu nie, a co za tym idzie kto najciężej pracuje na swój przyszły wynik.
REKLAMA
Na profile partii możemy spojrzeć przez pryzmat dwóch czynników. Pierwszy i mniej istotny, wyznaczony w główniej mierze przez poprzednie wybory, to liczba osób które “lubią” daną stronę. Drugi i dużo istotniejszy czynnik to aktywność samej partii na FB, którą możemy zmierzyć liczbą wpisów. Tu dla wygody przyjrzyjmy się pierwszemu tygodniowi kwietnia czyli dniom od 1 do 7.
Wydawało by się że w takim subiektywnym rankingu niektóre partie będą poszkodowane od samego początku. Wiadomo użytkownicy FB przeważnie mieszkają w dużych i średnich miastach oraz są raczej młodsi niż starsi. Zatem wydać by się mogło że np. PSL na którego głosują małe miejscowości i wsie będzie stratny. Nic jednak bardziej mylnego, PSL radzi sobie całkiem dobrze.
Zacznijmy zatem od najmniejszej partii obecnej w parlamencie zarówno pod względem ilości reprezentantów jak i ilości “lubię to” czyli Solidarnej Polski. Partia Zbigniewa Ziobry co prawda pod względem popularności mierzonej w “lubię to” zajmuje ostatnie miejsce, jednak pod względem aktywności z 22 wpisami jest na drugim miejscu! Na stronie jak na razie widać energię, chęć działania oraz podejmowanie inicjatywy na wielu płaszczyznach.
Przedostatnie miejsce, z zaledwie 4210 “lubię to”, tak samo jak w parlamencie zajmuje SLD. Przeciętną liczba wpisów (11), mała liczba lubiących i bardzo niska aktywność w komentarzach nasuwa jedną myśl: w sumie coś tam robią tylko nie za bardzo mają pomysł dla kogo. Innymi słowy zero pomysłu na siebie.
Środek tabeli niemal równorzędnie zajmuje PIS z 10 200 “lubię to” i PSL z 10 133. PSL publikuje wpisy niemal codziennie (było ich 8), w których chwali się swoimi dokonaniami w ramach rządu, choć oczywiście opublikował również słynny plakat o emeryturach. PiS natomiast w ramach 14 wpisów w znacznym stopniu skupia się na krytyce PO. Widać że obie partie mają wypracowane schematy komunikacji, które konsekwentnie realizują.
Drugie miejsce z 26 000 Like należy do PO. Strona ma zaledwie cztery wpisy! Z tego jeden to życzenia świąteczne, a drugi to uzupełnienie na prima aprilis timeline o takie fakty z przeszłości, jak to że Roman Kosecki poprowadził Atletico Madryt do zwycięstwa z FC Barceloną w 1993. Jeżeli tyle się mówi o braku komunikacji ze strony partii rządzącej to nigdzie tego lepiej nie widać niż na FB.
Wreszcie niekwestionowany pod każdym względem lider Ruch Palikota. Ponad 86 000 “lubię to” czyli prawie 3,5 krotność PO i 20 razy więcej niż lewicowy konkurent SLD! Jednak to co robi przede wszystkim wrażenie to aktywność samej strony (29 wpisów) i towarzysząca im liczba komentarzy oraz kliknięć “lubię to”. Ruch Palikota publikuje średnio taką samą ilość informacji dziennie jak PO przez tydzień! Gołym okiem widać, że w Ruchu i wokół niego jest ogromny ruch.
Jaki zatem fejs mają partie? Solidarni bardzo się starają, SLD coś tam robi choć w sumie nie wiadomo dla kogo, a PSL i PiS robią swoje: jedni przy rządzeniu, a drudzy przy krytyce. Ruch Palikota jest bardzo aktywny i stopniowo zdobywa poparcie. A Platforma? Śpi sobie w najlepsze. Brzmi znajomo?
