Zdolni i nieustannie podnoszący swoje kwalifikacje pracownicy to największy potencjał każdej firmy. Jednak często zdarza się, iż nawet najzdolniejsi z nich popadają w marazm i tracą swoją kreatywność. Tymczasem jest ona ich największym atutem, decydującym nie tylko o ich rozwoju osobistym, lecz także o konkurencyjności danej firmy na rynku.

REKLAMA
Kreatywność popłaca
W dzisiejszych czasach dużo mówi się o tym, że kapitał ludzki w każdym biznesie jest najważniejszy. Stwierdzenie to jest tak popularne, że w mojej ocenie stało się już trochę pustym sloganem. Jeśli jednak przyjrzeć się sprawie uważniej, okazuje się to być prawdą. O co więc tak naprawdę chodzi?
Moim zdaniem chodzi przede wszystkim o zaangażowanie i aktywność, a także o pasję i skrupulatność. Z wyłączeniem leaderów, większość pracowników dzieli się na tych, którzy tylko „robią” i na tych, którzy „robią i przy tym myślą”. Pracując z niektórymi ludźmi mam świadomość, że jedyne, o co mogę ich prosić to przygotowanie czegoś lub dostarczenie jakichś informacji. I oni wywiązują się z tych zadań, zazwyczaj wkładając w to mnóstwo pracy i dbając o wysoką jakość. Ale tak naprawdę nie o to chodzi.
Największą radość mam wtedy, gdy okazuje się, że ktoś oprócz dostarczania takich informacji dodatkowo przygotowuje coś, co jego zdaniem może się przydać. Dzięki temu zupełnie zmienia się sposób komunikacji. Nie jest to już komunikacją w stylu: „Czy mógłbyś coś dla mnie przygotować”, lecz „Mam problem, szukam rozwiązania. Myślę, że potrzebuję od Ciebie konkretnych informacji, ale może masz lepszy pomysł na rozwiązanie tego problemu”. Wtedy dopiero zaczyna występować współpraca. Niestety, takich pracowników jest bardzo niewielu.
Umiejętność pracy w zespole
Oczywiście każdy kij ma dwa końce. Poproszenie drugiej osoby o pomoc, a nie o przygotowanie konkretnego zestawienia to swoisty akt odwagi. W oczach szefa zawsze można w takiej sytuacji wyjść na niekompetentnego. Skoro proszę kogoś o pomoc w rozwiązaniu problemu, to znaczy, że sam nie umiem go rozwiązać. To natomiast niechybnie prowadzi do wniosku, że nie nadaję się do swojej pracy.
Jest to oczywiście błędne myślenie, ponieważ praca zespołowa niemal zawsze daje lepsze rezultaty niż praca jednego człowieka. Umiejętność współpracy i korzystania z wiedzy i doświadczenia współpracowników to bardzo cenne zdolności. Nikt przecież nie zna się na wszystkim, a poza tym „co dwie głowy to nie jedna”. Niestety w opinii wielu ludzi w Polsce proszenie o pomoc to tylko i wyłącznie akt niekompetencji.