W nawiązaniu do moich ostatnich artykułów, komentarzy, komentarzy na komentarze jak również innych artykułów, które tutaj przeczytałem, przypomniała mi się pewna bardzo prosta gra ekonomiczna. Moim zdaniem ta gra sporo podsumowuje i sporo wyjaśnia.
REKLAMA
Dobieramy się w pary. Każda para dostaje 100 zł do podziału. W każdej parze jedna osoba może zaproponować podział, a druga może go zaakceptować lub odrzucić. Propozycja może być tylko jedna. Jak zostanie zaakceptowana, to podział następuje. Jak nie zostanie zaakceptowana, to 100 zł przepada, na przykład na rzecz Skarbu Państwa.
Większość proponujących proponuje 50 / 50 lub gdzieś blisko tego podziału. Większość akceptujących akceptuje 50 / 50 lub gdzieś blisko tego podział. Im dalej od 50 / 50, tym trudniej o akceptację.
Ja jak bym proponował, to też bym zaproponował 50 / 50, żeby mieć niemal 100%-ową pewność, że dostanę 50. Ale jak bym dostawał i ktoś by mi zaproponował podział 99 / 1, to bym przyjął. Dlaczego? Bo w moim świecie lepiej mieć 1 zł, niż nie mieć. Nawet jak sąsiad ma dzięki temu 99 zł.
Z pozdrowieniami, :-)
