Widmo kryzysu gospodarczego wciąż straszy obywateli naszego kraju. Zewsząd dobiegają sygnały o dużym bezrobociu, niskich zarobkach i nieudolności polskiego systemu gospodarczego. Wiele mówi się o tym, że w Polsce niezwykle widoczne są dwie klasy społeczne: biedni i bogaci. Podobno zanika klasa średnia. A jak jest naprawdę?

REKLAMA
Dwa lata temu Marcin Kosedowski, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Freelancity.org, w swoim artykule „Czy średnią krajową naprawdę pompuje grupka bogaczy” przyjrzał się wynagrodzeniom Polaków z 2010 roku. Niedawno, mój znajomy przeanalizował zarobki naszych rodaków w 2012 roku. Co się zmieniło na przestrzeni tych dwóch lat?
1. W 2010 roku płacę minimalną - 1 317 zł brutto otrzymywało 4,49% osób, a 10% naszych rodaków zarabiało maksymalnie 1 478,70 zł. W roku 2012 płacę minimalną - 1 500 zł brutto dostawało 7,6% naszych rodaków.
2. W roku 2010 połowę średniej krajowej zarabiało 17,9%, a w roku 2012 18,9% osób.
3. W roku 2010 wynagrodzenie równe maksymalnie dominancie wynoszącej 2 020,13 zł otrzymywało około 27% ludności. Dwa lata później maksymalnie dominantę równą 2 189,10 zł dostawało 25,6%.
4. Mediana: 2010 – 2 906,78 zł; 2012 – 3 115,1 zł.
5. Maksymalnie średnia: 2010 – 3 543,5 zł 64,7%; 2012 – 3 895,7 zł 66,1%.
6. Maksymalnie dwukrotność średniej: 2010 – 93,9%; 2012 – 93,4%.

Co zatem się stało?

1. Najbiedniejszym żyje się łatwiej
Analiza samej wysokości płacy minimalnej nie wnosi szczególnie dużo informacji – jest to po prostu wartość ustalana przez państwo. Istotne jest natomiast to, że o ok. 25% spadła w latach 2010-2012 liczba osób, które zarabiały maksymalnie ok. 1 500 zł brutto. Oczywiście, wciąż jest to bardzo niska kwota, ale wspomniany spadek zdecydowanie jest dobrą wiadomością.
2. Klasa średnia
Z jednej strony w latach 2010-2012 wzrósł odsetek osób, które zarabiały poniżej połowy średniej krajowej. W kontekście informacji o osobach najuboższych można dojść do wniosku, że o ile spada odsetek osób o najniższych zarobkach, o tyle rośnie odsetek tych, którzy wciąż zarabiają niewiele. Z drugiej strony jednak, rośnie dominanta, a co ważne dodatkowo rośnie odsetek osób, które zarabiają więcej od jej wysokości. Wzrasta także mediana, o ok. 7% lecz rośnie przy tym odsetek osób zarabiających poniżej średniej.
3. Najbogatsi mają jeszcze lepiej
Świadczą o tym dwa fakty. Po pierwsze, wzrósł odsetek osób zarabiających poniżej średniej krajowej przy jednoczesnym wzroście jej wartości. A po drugie, wzrósł odsetek osób zarabiających powyżej dwukrotności wspomnianej średniej.

Jak to się ma do zeszłorocznego artykułu Edwina Bendyka dotyczącego rosnącego rozwarstwienia klasowego w Polsce, o którym pisałem w ubiegłym tygodniu („Z klasy do klasy”)? Moim zdaniem ma się jako-tako, choć oczywiście pamiętać należy, że tamte badania obejmowały 20-letni, a nie 2-letni horyzont czasowy. Moim zdaniem, nie jest jednak tak najgorzej. Najbogatsi wciąż się bogacą i to chyba lepiej niż gdyby mieli biednieć. Najbiedniejsi… też się bogacą, a po środku lekkie roszady. Zatem na podstawie analizy dwuletnich wynagrodzeń GUS nie ma podstaw do mówienia o rosnącym rozwarstwieniu klasowym.