Komisja Handlu Międzynarodowego (INTA) odrzuciła dzisiaj wniosek o skierowanie ACTA do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, a to oznacza, że kalendarz prac Parlamentu ws ratyfikacji umowy pozostaje bez zmian: najpóźniej w lipcu europosłowie zadecydują o przyszłości umowy; najpewniej będzie to decyzja negatywna i Parlament odrzuci ACTA.

REKLAMA
logo

Odrzucenie przez INTA pierwotnej koncepcji posła-sprawozdawcy Davida Martina, aby skierować ACTA do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, świadczy o tym, że komisja podjęła decyzję o rozpatrzeniu umowy bez zbędnej zwłoki. Politycznie oznacza to, że znakomicie zwiększyły się szanse na jej odrzucenie w lipcu.
Parlament Europejski powinien teraz skoncentrować się na rozszerzeniu pojęcia dozwolonego użytku w internecie. Musimy ponownie zdefiniować równowagę między wolnością i prawami własności intelektualnej w sieci Dopiero po zakończeniu takiej debaty, powinniśmy wychodzić z nowymi propozycjami. Przygotowywany właśnie przez Komisję Europejską wniosek do Parlamentu o zmianę dyrektywy dotyczącej ochrony własności intelektualnej w internecie, będzie podstawą do tej dyskusji.
Debata o wysyłaniu ACTA do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu była i jest spóźniona, ponieważ niektóre państwa członkowskie, w tym Polska, już ogłosiły, że nie poprą umowy w jej obecnej formie. To z kolei oznacza, że umowa, nie wejdzie w życie w UE. Skierowanie ACTA do ETS tylko niepotrzebnie przedłużyłoby procedowanie nad umową, która jest skazana na odrzucenie.