
Istnieje pogląd, że amatorska aktywność sportowa jest zorientowana na rozwój i postęp. Skąd zatem tak ogromna frekwencja w różnych zawodach, w coraz trudniejszych dyscyplinach sportowych ? Oswoiliśmy się już z wielką obsadą w biegach, czy w narciarstwie klasycznym. Coraz bardziej rozbudowane kalendarze duathlonów, triathlonów, aquathlonów etc. wychodzą naprzeciw wzrostowi zainteresowania. Zainteresowania czym? Udziałem? - tak jak zdefiniował najwyższą wartość sportu Pierre de Coubertin - ojciec nowożytnego ruchu olimpijskiego?
REKLAMA
Po części tak. Można uznać, że po okresie izolacji mamy większą potrzebę wielokierunkowych relacji społecznych i w ten sposób możemy je zaspokoić. Samo przebywanie w specyficznej atmosferze zawodów, pozostaje w dużym kontraście do „czterech ścian”, przez długi czas wypełnionych tymi samymi osobami.
Ledwie otwierane są szablony zgłoszeń, a limity miejsc błyskawicznie się wypełniają. Przecież aby zweryfikować rozwój i postęp niepotrzebne są zawody sportowe. Czas, dystans, pokonany ciężar można ocenić bez tego. Liczne aplikacje stworzone na użytek tak sformułowanych celów, ułatwiają nam oszacowanie dokonanego postępu.
Ledwie otwierane są szablony zgłoszeń, a limity miejsc błyskawicznie się wypełniają. Przecież aby zweryfikować rozwój i postęp niepotrzebne są zawody sportowe. Czas, dystans, pokonany ciężar można ocenić bez tego. Liczne aplikacje stworzone na użytek tak sformułowanych celów, ułatwiają nam oszacowanie dokonanego postępu.
Mimo to garniemy się do rywalizacji. Chcemy skonfrontować się z innymi, licząc przecież na wygraną. Spodziewana gratyfikacja to podniesienie poczucia wartości. W zawodach amatorów, oprócz klasyfikacji ogólnej, uczestnicy podzieleni są na grupy wiekowe. Dochodzą do tego rywalizacje w grupach zawodowych: prawników lekarzy, strażaków, dziennikarzy, piekarzy itd., więc podium dostępne jest dla wielu zawodniczek i zawodników.
Najlepsi chcą wygrać ze wszystkimi, chociaż plan walki tworzą z myślą o tych, którzy są na podobnym poziomie. Tak też powinien postąpić każdy zawodnik
w swojej grupie konkurentów.
Najlepsi chcą wygrać ze wszystkimi, chociaż plan walki tworzą z myślą o tych, którzy są na podobnym poziomie. Tak też powinien postąpić każdy zawodnik
w swojej grupie konkurentów.
Jedynym wspólnym rywalem dla wszystkich jesteśmy my sami. Jeśli chcesz pokonać innych, musisz pokonać samego siebie. Znajomość własnego potencjału, aktualnych możliwości wraz z umiejętnością zarządzania nimi, są podstawą do tworzenia planu walki sportowej. Trudno sobie wyobrazić, że przez głowę skoczka narciarskiego przewija się myśl: „Skakałem już tyle razy. Wystarczy ruszyć z belki, a potem się zobaczy”
Umiejętność wizualizacji i antycypacji zdarzeń oraz zarządzanie stresem, otwiera drogę do zwycięstwa.
Umiejętność wizualizacji i antycypacji zdarzeń oraz zarządzanie stresem, otwiera drogę do zwycięstwa.
Nie daje to oczywiście żadnych gwarancji. Duże wygrane, nie tylko w sporcie, pochodzą z dużych stawek i skalkulowanego ryzyka. Jeśli nie jesteś przygotowany na porażkę, nie jesteś przygotowany na naukę, rozwój i duży sukces.
Kto jest gotowy poradzić sobie z porażką, jest bardziej odważny i nastawiony na to by wygrać. W trudnej sytuacji są urodzeni perfekcjoniści, którzy oczekując doskonałości w każdym działaniu sportowym, „grają” tak, by nie przegrać. Nie ma nauki bez niepowodzenia; nie ma sukcesów bez porażek.
Kto jest gotowy poradzić sobie z porażką, jest bardziej odważny i nastawiony na to by wygrać. W trudnej sytuacji są urodzeni perfekcjoniści, którzy oczekując doskonałości w każdym działaniu sportowym, „grają” tak, by nie przegrać. Nie ma nauki bez niepowodzenia; nie ma sukcesów bez porażek.
Ciekawie sformułował to premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill:
„Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty
entuzjazmu” Utrzymanie entuzjazmu w skomplikowanych czasach jest niezwykle trudne. Planowanie, rutyna i działanie, które niesie ze sobą sport oddalają zniechęcenie. Systematyczne ćwiczenia, posiłki w regularnych porach, higiena osobista i higiena snu, dają stabilność funkcjonowania i wzmagają poczucie bezpieczeństwa. W dążeniu do sportowej doskonałości, przy dużych nakładach systematycznej pracy i osiąganiu wyraźnych postępów, musimy zadać sobie pytanie: czy jestem gotów na pokonanie najlepszych?
„Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty
entuzjazmu” Utrzymanie entuzjazmu w skomplikowanych czasach jest niezwykle trudne. Planowanie, rutyna i działanie, które niesie ze sobą sport oddalają zniechęcenie. Systematyczne ćwiczenia, posiłki w regularnych porach, higiena osobista i higiena snu, dają stabilność funkcjonowania i wzmagają poczucie bezpieczeństwa. W dążeniu do sportowej doskonałości, przy dużych nakładach systematycznej pracy i osiąganiu wyraźnych postępów, musimy zadać sobie pytanie: czy jestem gotów na pokonanie najlepszych?
Pierwszym krokiem jest powiedzenie sobie: chcę wygrać i..... w miejsce dotychczasowego: chciałbym wygrać,ale... W pierwszym wypadku po „i...” tworzymy listę elementów wiodących nas do celu. W drugim po „ale...” pojawiała się lista warunków, które musiałyby zaistnieć, by to się zdarzyło.Ten tryb warunkowy z góry usprawiedliwia porażkę i przenosi odpowiedzialność za nią, poza mnie.To z pozoru tylko semantyka. Zniuansowanie tych pojęć ma ogromne znaczenie dla zróżnicowania katalogu działań, a może przede wszystkim na zmianę nastawienia do walki sportowej.
Wielu zawodników wpada w „pułapkę mitu wielkości” uznając, że ci najlepsi mają jakieś tajemnice nam niedostępne. Dysponują nadzwyczajną wiedzą, której nam brak. Wykorzystują najnowocześniejszą, nierozpowszechnioną technologię. Korzystają
z jakiejś fantastycznej diety, bądź pracują według nieznanej dotąd metodologii.
Są podpatrywani, szpiegowani, śledzeni na zawodach i treningach z nadzieją na odkrycie czegoś rewelacyjnego. Rozczarowanie obserwujących kwitowane jest wnioskiem, że ta strona wyjątkowo się kamufluje.
z jakiejś fantastycznej diety, bądź pracują według nieznanej dotąd metodologii.
Są podpatrywani, szpiegowani, śledzeni na zawodach i treningach z nadzieją na odkrycie czegoś rewelacyjnego. Rozczarowanie obserwujących kwitowane jest wnioskiem, że ta strona wyjątkowo się kamufluje.
Obserwowani zaczynają się kryć przed natręctwem, co wzmacnia przekonanie obserwujących, że ci pierwsi jednak mają coś do ukrycia !!!
Nasza rada to: nie ustawać w podążaniu własną drogą. Powielanie cudzej, prowadzi do rekonstrukcji mistrzostwa z przeszłości. Obyśmy więcej chcieli, niż już osiągnęliśmy. Obyśmy też więcej chcieli, niż aktualnie możemy. Nastawienie jest niezwykle ważne. Optymiści wygrywają częściej.
Nasza rada to: nie ustawać w podążaniu własną drogą. Powielanie cudzej, prowadzi do rekonstrukcji mistrzostwa z przeszłości. Obyśmy więcej chcieli, niż już osiągnęliśmy. Obyśmy też więcej chcieli, niż aktualnie możemy. Nastawienie jest niezwykle ważne. Optymiści wygrywają częściej.
Za Winstonem Churchillem możemy powtórzyć:
„Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym, nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne”
