Niespełna cztery miesiące temu, prezydent Duda mówił w Otwocku o poprzednikach, że maszerują z KOD, bo stracili władzę, i przytoczył popularne na prawicy hasło: ""ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie". Ciekaw jestem, co pan prezydent powiedziałby o tym w jaki sposób obecny rząd rozdaje pieniądze Polaków.

REKLAMA
Na pierwszy ogień poszło hojne "podziękowanie" dla ojca Rydzyka, który po latach "gnębienia" doczekał się rządu, który chętnie wspomoże finansowo jego uczelnię. Słusznie, że rząd wspiera naukę, ale szkoda, że wygląda to tak, jak zapłata za poparcie w kampanii wyborczej. Przypomnijmy, w czasie kampanii, politycy PiS praktycznie nie wychodzili ze studia Radia Maryja.

Ale widocznie dotacja dla uczelni, to zbyt mało dla ojca dyrektora, a skoro tak, to hojny rząd postanowił wypłacić kolejną dotację, tym razem na promocję polskiej polityki zagranicznej. Chciałbym wierzyć, że toruńska uczelnia ma coś wspólnego z polską dyplomacją, ale naprawdę ciężko mi w to uwierzyć.
Innym beneficjentem rozdawania pieniędzy jest stowarzyszenie "Solidarni 2010", którego założycielką i przewodniczącą jest Ewa Stankiewicz. Stowarzyszenie powstało tuż po katastrofie smoleńskiej i zasłynęło głównie tym, że latem 2010 roku rozstawiało namioty pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
Stowarzyszenie pani Stankiewicz ma otrzymać dotację w wysokości 175 tysięcy złotych... również na promocję polityki zagranicznej. Jest to o tyle zaskakujące, że kilka miesięcy temu na antenie telewizji publicznej, pani Stankiewicz domagała się kary śmierci dla Donalda Tuska, który jej zdaniem jest odpowiedzialny za katastrofę prezydenckiego samolotu.
Tak obecna władza wynagradza za poparcie w ostatnich wyborach.