ACTA, a polska piosenka w myśl nowej ustawy medialnej. Sąsiadka nerwowo chodzi na górze. Tak spędza każdą niedzielę. Kiedy napiszesz to opowiadanie? No, kiedy?? Muszę napisać, by wiedzieć, komu zaproponować stworzenie do niego muzyki. Grają Krzysztof Fetraś & Tomasz Król. Krzysztof będzie w mojej audycji...

REKLAMA
Uspokojenie.
Co nie oznacza, że grają łatwą muzykę.
Wsłuchanie, zabiera myślenie o rzeczach,
które zajawkowo przedstawiłem powyżej.
Tylko, czy są polskimi artystami, skoro nie śpiewają w naszym,
ojczystym języku?
Oni tylko grają. Jak Leszek Możdżer, jak...wielu!
A propos, czy jesteście za ACTAMI, by chronić swoją twórczość?
Sąsiadka też ma dylemat, czy woli wątki "na dobre", czy "na złe".
Wszystkie kończą się "happy", ale ważne, które ciekawsze.
Historia powoli powstaje, z dreszczykiem.
Na razie "natemat". Fetrasia i Króla.
Inspiracji jest wiele, ale w znaczeniu, że się je rozumie.
Potem podążają w przestrzeni nie do uchwycenia.
Kołyszą. Raz w prawo, raz w lewo. Raz w prawo, raz w lewo.
Na nowo odkrywam, że struna potrafi wielokrotnie odpowiedzieć.
Słowiańskość jest ważnym elementem, skoro można świadomie jej użyć.
I nawet nie wiesz, a nucisz sobie. Czasami śpiewasz. Po Polsku?:)
Mam. Będzie o realizatorze, który na każej płycie, nieświadomie,
używa dźwięku, który wpływa na ludzi. Na dobre, czy...
Kto chciałby dopisać muzykę?
Od początku, po koniec, ani Fetraś się nie zmienia, ani Król.
Tylko, że dojdziesz do tego wraz ze stwierdzeniem,
że całość płyty to podróż, podczas której nie myślałeś o Nich,
a o tym gdzie jesteś, i co się w tej chwili dzieje.
Nie będziesz nawet zmęczony.
Zobaczysz Ich takich samych, choć będzie ci się wydawać,
że czasu minęło tak wiele.
Teraz porozmawiam z Krzysztofem w audycji..
Może sąsiadka posłucha.
A Kto Ją tam wie:)