Wybrano najlepszy przebój na EURO? Nie będę tutaj oceniał konkurencji. Od dawna planowałem przedstawić inny skład: Natalia Lubrano, Mika Urbaniak, Ola Kwaśniewska! Myślałem, że długi weekend jest doskonały na prezentację Ich płyt, bo w tym czasie więcej się surfuje po necie. Jednak teraz wszystko jest mniej ważne od składu reprezentacji. Co tam, nie martwcie się dziewczyny:) Mistrzostwa przeminą, a wtedy...
REKLAMA
Jest jeszcze jeden powód, aby tym razem "natemat" naszych Pań. Jeśli nawet śpiewających po angielsku, to i tak naszych. Bez względu, gdzie mieszkają czy twierdzą, że mogą mieszkać. Najważniejsze, kim się czują. A jeszcze piękniej, gdy o tym mówią, dając świadectwo przywiązania i patriotyzmu! Kiedyś Big Cyc wykonywał piosenkę o dominacji kobiet w polskiej piosence. Historia kołem się toczy. Teraz przyszedł czas na Natalię, Mikę, Olę. Niebawem też swoją płytę wyda Mela Koterluk. Są i mniej zaangażowane powody. W końcu zadeklarowałem miłość do kilku gatunków, a na razie poświęcam uwagę przede wszystkim muzyce jazzowej. Powinienem dodać, że Panie zawsze śpiewają w moich programach. A każda ma w sobie coś uroczego:)
Natalia Lubrano (R.E.S.P.E.C.T.)
Jedne z najpiękniejszych melodii, jakie ostatnio słyszałem. Z wdzięczności oddają ciepło jej głosu, nawet, gdy smutny. A ten, poza tekstem obdarza nas pięknymi wokalizami. Kompozycje światowe. Dałyby sobie radę na amerkańskim rynku kiedyś i dzisiaj. Na każdym rynku. Wszystko płynie, kołysze, tańczy. Przybiera różne formy. Wszystkie można sprowadzić do pojęcia zwykłości piosenki. Inspirowanej wieloma gatunkami w idealnym miksie z popem. Mądrość piosenek też nie jest bez znaczenia. Kilka z nich zaśpiewanych po Polsku. Nie odstają od angielskich, więc można? Można. Mamy przecież piękną tradycję naszej piosenki, proszę nie zapominać. I narodziło się pokolenie, które potrafi z tego skorzystać? Czasami wierzę, że wreszcie zachwyci świat swoją wyjątkowością...
Jedne z najpiękniejszych melodii, jakie ostatnio słyszałem. Z wdzięczności oddają ciepło jej głosu, nawet, gdy smutny. A ten, poza tekstem obdarza nas pięknymi wokalizami. Kompozycje światowe. Dałyby sobie radę na amerkańskim rynku kiedyś i dzisiaj. Na każdym rynku. Wszystko płynie, kołysze, tańczy. Przybiera różne formy. Wszystkie można sprowadzić do pojęcia zwykłości piosenki. Inspirowanej wieloma gatunkami w idealnym miksie z popem. Mądrość piosenek też nie jest bez znaczenia. Kilka z nich zaśpiewanych po Polsku. Nie odstają od angielskich, więc można? Można. Mamy przecież piękną tradycję naszej piosenki, proszę nie zapominać. I narodziło się pokolenie, które potrafi z tego skorzystać? Czasami wierzę, że wreszcie zachwyci świat swoją wyjątkowością...
Mika Urbaniak (Follow You)
Ubrana w stylisytykę i kolorystykę przypominającą nastoletnie lata jej mamy:) Tak samo na pewno trafiającą do dzisiejszych dziewczyn. Tych, co bez nachalności potrafią zwrócić na siebie uwagę. Wydaje się, że śpiewa zwyczajne piosenki, z których trudno wybrać utwór nie przebojowy. Ale jej utwory są nieźle zakręcone. Np. znakomicie potrafi łączyć wokalizy z chórkami, wyjętymi wręcz z dawnych czasów amerykańskiej muzyki. Zachwycić balladą, by za chwilę rozpędzić się zupełnie. Niby zupełnie, bo nie tak bardzo, by nie mógł jej dogonić. Ach, te kobiety...Na szczęście nie jest to przekombinowane. Raz bardziej country, raz lekko jazzująco, rockabilly, innym razem soulowo, no i popowo kiedy trzeba. Nie wiem, czy nie dotknąłem sedna. To piosenki z totalnym wyczuciem czego im trzeba, a z czego trzeba zrezygnować dla ich dobra. Dla ich piękna...
Aleksandra Kwaśniewska (The Sky Is On Fire)
Jak tytuł, rozpalająca. Tyle, że łagodnością, delikatnością, jazzem? Na pewno słodkością dziewczynki w głosie. Ktoś mógłby pomyśleć, że nie chce dojrzeć. Proszę posłuchać poetyckości jej tekstów. Osobistości, szczerości, dosłowności. W takiej właśnie kolejności. Ta subtelność wokalna niech nie zmyli, bo Ona wręcz krzyczy do niego. Umiera, czekając. Wypracował swój styl już na poprzedniej płycie. Słychać jednak, jak się rozwija, poszukując nowych dźwięków. Powraca też do tradycyjnego polskiego tematu "Ta ostatnia niedziela". Układa się całość od utworu tytułowego, piosenki "Stay", "Last Sunday"...bo Ola mieszka w Londynie, stąd podwójne tytuły...
I cieszę się dziewczyny, że nie brałyście udziału w konkursie na przebój EURO 2012:)
Chociaż wiem, że jesteście przebojowe.
Po prostu śpiewajcie. Bez obawy, że świat nie doceni.
Chociaż wiem, że jesteście przebojowe.
Po prostu śpiewajcie. Bez obawy, że świat nie doceni.
