Zaczyna delikatnie swoją nową płytę, jakby nie chciał nikogo obudzić. Najpierw pojawia się we mnie obawa, że zostanie zupełnie niezauważony, a potem wręcz przeciwnie, odczuwam dziwny niepokój, czy nie wyleją na niego wiadra pomyj.

REKLAMA
Bo proszę sobie wyobrazić, że chodzi z trąbką po pustych ulicach, szukając odpowiedniego dźwięku. Ludzie chcą mieć święty spokój, a tymczasem Jerzy Małek...
logo
... porusza naszą wrażliwość w sposób najbardziej perfidny z możliwych, używając przy tym zwyczajnej ciszy, która nabiera niesamowitej mocy w coraz głośniejszym, współczesnym świecie. Powiem więcej, dzięki niemu wyraźniej słychać, do jakiego hałasu jesteśmy przyzwyczajeni. Tak naprawdę cały ten jazgot, w którym żyjemy, niewiele ma wspólnego z jazzem.
Dokładnie tak samo jest z naszym postrzeganiem ciszy, której łakniemy, by odpocząć. Staramy się uciec nie tylko od zgiełku miasta, ale również od samego siebie. Jakby to miało zagwarantować, że nikt nas nie zrani, nie przeszkodzi w dążeniu do celu, nie zmieni ustalonego porządku.
Aż tu nagle przychodzi Jerzy Małek ze swoją płytą "Stalgia"...
Jerzy Małek jest trębaczm, kompozytorem, aranżerem, producentem i wykładowcą na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Zdobył między innymi Grand Prix Jazz Juniors' 99 w Krakowie, nagrodę indywidualną na festiwalu Jazz nad Odrą 2000, specjalne wyróżnienie na Międzynarodowym Konkursie Improwizacji Jazzowej Katowice' 99, nagrodę „Klucz do Kariery“ na Pomorskiej Jesieni Jazowej' 99, a także „2nd runner up“ na Międzynarodowych Zmaganiach Jazzowych w Szczecinie 2004, w których brali udział muzycy z Europy i USA.
Został nominowany w dwóch kategoriach - Jazzowy kompozytor i aranżer roku" oraz Jazzowy muzyk roku - do nagrody Polskiej Akademii Fonograficznej Fryderyk 2012
Współpracował ze Zbigniewem Wegehauptem, Michałem Urbaniakiem, Zbigniewem Namysłowskim, Januszem Muniakiem, Januszem Skowronem, Tomaszem Szukalskim, Hanną Banaszak, Staszkiem Sojką, Erykiem Kulmem, Henrykiem Miśkiewiczem, Cezarym Konradem, Leszkiem Możdżerem, Marcinem Wasilewskim, Jarkiem Śmietaną, Andrzejem Jagodzińskim, Sławomirem Kurkiewiczem, Adamem Pierończykiem, Michałem Tokajem, Miką Urbaniak, Adamem Kowalewskim, czy Marcinem Maseckim. Zapraszali go do współpracy: Gary Bartz, Billy Harper, Maria Schneider, Steve Logan, Dan Tepfer, Troy Miller, Eric Allen, Lucas Pino, Otto Williams, Ray Blue, Arild Andersen, Nigel Kennedy, Hans van Oosterhout, Ziw Rawitz.
W ostatnich latach gra na stałe z kwartetem Wojciecha Karolaka oraz big-bandem Krzysztofa Herdzina.
logo
Teraz powinienem się rozprawić z tytułem najnowszego albumu Jerzego Małka, czyli "Stalgią". Nie mogę bowiem przejść obojętnie wobec niezwykle kreatywnego i prowokacyjnego przeciwstawienia się nostalgii, której mnóstwo w tym graniu.
Panie Jerzy, w takim razie pozwolę się sprowokować. Nostalgia przypisana jest człowiekowi, potrafiącemu wysnuć refleksję na temat własnej aktywności, którą mierzy wartość upływającego czasu. Bawiąc się słowem, mniej lub bardziej świadomie udało się panu ukazać swoje niepogodzenie z czymś, co stanowi cechę charakterystyczną Jerzego Małka. Mogę oczywiście zamienić moje stwierdzenie na pytanie, ale ilość melancholii zawartych w tych pięknych melodiach pozwala mi przypuszczać, że najprawdopodobniej mam rację.
Nie posądzając o bunt, przypisany typowo młodzieńczej postawie, a raczej przyjmując stworzenie "Stalgii" za wyraz wyrafinowanego poczucia humoru, odbieram jej postać, jako potrzebę zauważenia, że nie tylko nostalgiczność czyni z pana muzyka i kompozytora.
I taki jest prawdziwy sens tego tytułu? Dorzucę, że doceniam nazwę pana nowej płyty również ze względów komercyjnych. Takie pomysłowe zaprzeczenie nostalgii może przekonać wielu do posłuchania tego albumu. A wystarczy chwila, żeby pod jego wpływem obudziła się na nowo nasza wrażliwość - to prawda.
Na zakończenie, wracając do samego pojęcia "jazgotu" - sugerującego w moim tekście, że coraz mniej prawdziwej, jazzowej muzyki - Jerzy Małek gra na swojej najnowszej płycie tylko i wyłacznie jazz. Nawiązuje do współczesnej, europejskiej muzyki improwizowanej, ale nieustannie zachowuje czystą jazzową formę, opartą na niezwykle ciekawych harmoniach i wspomnianych, zachwycających melodiach.
Na dodatek trzeba podkreślić, że płyta "Stalgia" - w większości z kompozycjami jej autora - została nagrana w naprawdę mistrzowskim składzie: Jerzy Małek - trąbka, fortepian, Stephen Riley - saksofon tenorowy, Eric Allen - perkusja, Piotr Wyleżoł - fortepian, Michał Barański - bas
.
Ach, te melodie... wierzę, że dzięki nim "Stalgia" pozostanie na długo w naszej pamięci.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?